Magda Mołek komentuje plotki o ciąży: "W kwestii rozmiarów brzucha, DAWNO POŻEGNAŁAM SWÓJ PERFEKCJONIZM"

0
Podziel się

Dziennikarka stwierdziła, że nie zamierza ulegać presji narzuconej przez społeczeństwo. "Nie dajmy się zwariować! Uwolnijmy energię z brzuchów!" - zaapelowała.

Magda Mołek komentuje plotki o ciąży: "W kwestii rozmiarów brzucha, DAWNO POŻEGNAŁAM SWÓJ PERFEKCJONIZM"
(Instagram.com, Instagram)

Magda Mołek należy do wąskiego grona gwiazd, które faktycznie strzegą swojej prywatności jak przysłowiowego oka w głowie. W przeciwieństwie do koleżanek z branży pokroju Joanny Krupy, dziennikarka nie dzieli się ze światem każdym aspektem swojego życia. Nawet, gdy w czerwcu zeszłego roku urodziła drugiego synka, świeżo upieczona mama odpuściła sobie sesję okładkową z noworodkiem i ograniczyła się jedynie do podzielenia się z fanami szczęśliwą nowiną za pośrednictwem Instagrama.

Mimo że - jak na osobę publiczną - Magda stara się trzymać "na uboczu", 43-latka wciąż budzi wśród Polaków żywe zainteresowanie. Po tym, jak była prowadząca "DDTVN" zastąpiła Krupę w roli konferansjerki podczas finału Top Model, sieć nieoczekiwanie zalała** fala podejrzeń, jakoby Mołek była w kolejnej ciąży. Powodem plotek był nieco **zaokrąglony brzuch gwiazdy, wyraźnie podkreślony przez opinającą sukienkę.

Choć od finałowego odcinka modowego show minął już tydzień, Mołek dopiero teraz zdecydowała się skomentować krążące pogłoski. W instagramowym poście dziennikarka zdementowała podsycane przez media rewelacje, wyznając, że "w kwestii rozmiarów brzucha, dawno pożegnała swój perfekcjonizm".

"Gdy tydzień temu poprowadziłam finał "Top Model", posypały się komentarze dotyczące mojego brzucha" *- zaczęła swój wywód. *"Nie pierwszy raz, bo już kiedyś czytałam tutaj pytania o ciążę albo o "coś do ukrycia" albo "coś do powiedzenia". Pytająca/y nie był zainteresowany moją odpowiedzią, a przeczenie zbywał/a hasłem "no dobra, dobra, i tak zobaczymy". W kwestii rozmiarów brzucha, dawno już pożegnałam swój perfekcjonizm, bo przez lata przyprawiał mnie - nomen omen - o jego ból. Jakże uwalniająca jest moja świadomość, że tenże publicznie omawiany BRZUCH pozwolił mi nosić, a potem urodzić dwóch wspaniałych synów. Że to on daje mi siłę. On trzęsie się, gdy śmieję się do rozpuku, on się spina, gdy się denerwuję, wreszcie to on pozwala mi czuć "motyle", gdy dzieje się coś wyjątkowego."

W dalszej części wpisu celebrytka stwierdziła, że nie zamierza ulegać narzuconym przez społeczeństwo normom i zaapelowała do kobiet o "uwolnienie energii z brzuchów".

"Wiem, że w czasach, gdy sprzedaje się wszystko, co płaskie (brzuchy szczególnie), mój okazuje się być odstępstwem od... czasów? Pomyślałam więc, że "wolne brzuchy" są jak wolne sądy - niezbędne dla sprawiedliwości i równości społecznej. Pozdrawiam Was, dziewczyny, którym zdarzyło się słyszeć głupie uwagi, bądź zauważać badawcze spojrzenia! Nie dajmy się zwariować! Uwolnijmy energię z brzuchów! Dajmy im żyć! Być zmiennymi! KOBIETA ZMIENNĄ JEST? Brzuch też. Miłego wieczoru" - zakończyła.

KOMENTARZE
(0)