Od "countryside ery" do Cannes. Karolina Mrozicka z DRE$$CODE wdzięczyła się do zdjęć, a paparazzi JĄ OLALI? (FOTO)
Festiwal filmowy w Cannes - jedno z najważniejszych wydarzeń filmowych na świecie albo... miejsce lansu dla influencerów z wystarczającą liczbą followersów i intratnymi współpracami. Karolina Mrozicka z DRE$$CODE, która zasłynęła ostatnio aferką z "countryside erą" pojawiła się na wydarzeniu, przeszła się po czerwonym dywanie i... tyle.
Festiwal w Cannes to jedno z najważniejszych wydarzeń filmowych na świecie. Polska w tym roku również miała tam swój wielki moment: "Ojczyzna" w reżyserii Pawła Pawlikowskiego zebrała sześciominutowe owacje na stojąco.
Festiwal w Cannes jest oczywiście wydarzeniem prestiżowym, lecz wbrew temu, co sądzi wielu - można się na niego dostać bez zaproszenia. Osoby związane z mediami mogą ubiegać się o akredytacje medialne (nie muszą pracować w dużej redakcji), są też wejściówki dla "przyjaciół kina". Aby mieć szansę wziąć udział w festiwalu jako pełnoprawny uczestnik należy wypełnić formularz, napisać list motywacyjny i... czekać na werdykt. Ewentualnie można też po prostu zapłacić.
Z roku na rok na festiwalu w Cannes pojawia się więc coraz więcej szerzej nieznanych twarzy np. influencerów zapraszanych przez marki. Nie filmowych. Nie kulturowych. Po prostu - popularnych. O tak, dla fabuły. Mniej więcej w taki sposób trafiła tam Karolina "Countryside era" Mrozicka z ekipy DRE$$CODE. W sukni projektu Roberta Czerwika zrobiła szum na czerwonym dywanie, ale... tylko wśród polskich internautów. Lufy aparatów pozostały wobec niej prawie kompletnie obojętne (na stronie jednej z agencji foto udało nam się odnaleźć dwie fotografie Karoliny).
Bagi rozmawiał z paparazzi o zdjęciach, które mu zrobili: "Powiedzieli mi "Bagi, tak banalnie wpadłeś"
Karolina Mrozicka pręży się w herbacianej sukni na czerwonym dywanie w Cannes
Obecność Karoliny Mrozickiej na Festiwalu w Cannes oczywiście nie przeszła bez echa. Influencerka pojechała tam na zaproszenie marki KILIAN PARIS. Na Instagramie - zbiera same gratulacje i serduszka. Z kolei na X - internauci przypominają jej przeszłość na niebieskiej platformie i liczne wpadki wizerunkowe.
Za przeproszeniem, ale kto to jest?; Ładnie wygląda, ale realnie bez hejtu, co ona tam robi?; Gdyby nie to, że jest podobna do Lany Rhoades i nagrywała o tym 1000 tiktoków [...], to by nikt jej nie znał; Pamiętam, jak swojego OF reklamowała tym, że ma mordę jak gwiazda p*rno; Od kiedy tiktokerki jeżdżą na spęd dla aktorów? - czytamy na X.
Jak myślicie, czy Karolina Mrozicka obejrzała w Cannes chociaż jeden film czy prosto po dywanie wybrała się na celebrity hunting albo do beach baru?