TYLKO NA PUDELKU: Robert Czerwik wybrał najlepsze i najgorsze kreacje Met Gali 2026. "Kojarzy się z przewodem pokarmowym, mózgiem w koronce"
Tegoroczna Met Gala przyciągnęła plejadę światowych gwiazd. Specjalnie dla Pudelka doświadczony projektant gwiazd Robert Czerwik wybrał najlepsze i najgorsze kreacje wieczoru.
TYLKO NA PUDELKU: Robert Czerwik wybrał najlepsze i najgorsze kreacje Met Gali 2026. "Kojarzy się z przewodem pokarmowym, mózgiem w koronce"
Nowy Jork znów stał się centrum światowej mody za sprawą Met Gali 2026, która przyciągnęła śmietankę show-biznesu i branży kreatywnej. Tegoroczny motyw "Fashion Is Art" skłonił zaproszonych gości do odważnego eksperymentowania z formą i traktowania ubioru jak ekspresję artystyczną.
Na czerwonym dywanie dominowały spektakularne, często rzeźbiarskie sylwetki, bogate zdobienia i nieoczywiste materiały. Nie brakowało też oczywiście wpadek - kierując się wspomnianym motywem przewodnim, łatwo było bowiem przekroczyć granicę między dobrym smakiem a przerostem formy nad treścią.
Zobacz także: Heidi "królowa Halloween" Klum nie zdjęła korony również na Met Gali. Na ten jeden wieczór stała się ŻYWĄ RZEŹBĄ (ZDJĘCIA)
Specjalnie dla Pudelka Robert Czerwik, projektant gwiazd z 20-letnim doświadczeniem, ocenił kreacje z tegorocznej Met Gali. W przygotowanym zestawieniu znalazły się zarówno te najbardziej zachwycające, jak i mniej udane stylizacje.
Zobaczcie, kto zdaniem Roberta Czerwika zasłużył na modowy medal, a komu należy się czerwona kartka.
NAJGORSZE: Kim Kardashian
Kolejny raz mam poczucie, że to jest po prostu za mało jak na Met Galę. Ten plastikowy, rzeźbiarski gorset zaczyna być już powtarzalnym gestem, który przestaje robić wrażenie. Oczywiście forma jest czysta, ciało wygląda dobrze, ale gdzie tu jest rozwinięcie, gdzie jest narracja? Mam wrażenie, że to bardziej manekin niż żywa interpretacja tematu. To jest poprawne, ale kompletnie mnie nie porusza. A od Kim oczekuję jednak momentów, które zapisują się w historii.
NAJGORSZE: Cardi B
Na pierwszy rzut oka jest efekt wow, ale bardzo szybko zaczyna się chaos. Look kojarzy mi się z przewodem pokarmowym, mózgiem w koronce. Te przeskalowane formy wokół ramion i bioder zaburzają proporcje. Koronka, objętość, kolor: wszystko walczy o uwagę jednocześnie. Mam wrażenie, że to look, który chce być wszystkim naraz i przez to gubi swoją siłę. Jest w tym potencjał, ale finalnie wychodzi przesyt.
Ten moment ZŁAMAŁ Iwonę Węgrowską: "Zaufałam nieodpowiednim ludziom. DZIŚ BOJĘ SIĘ WYCHODZIĆ Z DOMU"
NAJGORSZE: Madonna
Doceniam klimat i konsekwencję w budowaniu własnego świata, ale tutaj mam poczucie powtórzenia. To jest estetyka, którą Madonna eksploruje od lat i która przestaje zaskakiwać. Forma jest teatralna, ale nie ma w niej świeżości ani nowego gestu. Brakuje mi tu napięcia między modą a ideą. Jest nastrój, ale bez wow.
NAJGORSZE: Hailey Bieber
Piękna, czysta sylwetka, świetne proporcje, ale to wszystko już widzieliśmy. Złoty gorset jest mocnym akcentem, ale zestawienie z prostą, lejącą suknią nie wnosi niczego nowego. To bardzo bezpieczna stylizacja jak na taką platformę. Mam wrażenie, że to look na galę filmową, a nie na Met. Brakuje ryzyka, brakuje interpretacji tematu. Ładne, ale kompletnie bez emocji.
NAJGORSZE: Janelle Monáe
Idea jest ciekawą techno-organiczną hybrydą, natura spotyka maszynę, ale wykonanie jest dla mnie zbyt dosłowne. Ilość elementów sprawia, że sylwetka zaczyna się rozpadać wizualnie. Zamiast jednej mocnej opowieści mamy natłok detali. To jest bardziej instalacja niż moda, tylko że na ciele nie do końca działa. Doceniam odwagę, ale brakuje mi tu selekcji. Trochę za dużo wszystkiego.
NAJGORSZE: Rihanna
To jest trudny look, bo ma ogromny ciężar konceptualny. Na początku przykuwa uwagę, ale im dłużej patrzę, tym bardziej gubi się proporcja ciała. Ta forma zaczyna żyć własnym życiem i przykrywa Rihannę zamiast ją podkreślać. Rozumiem ideę deformacji i eksperymentu, ale tutaj balans jest dla mnie zachwiany. To bardziej obiekt niż stylizacja. Mam skojarzenia grzybiczne: huby drzewne, kokony. Doceniam kunszt, ale nie kupuję efektu.
NAJLEPSZE: Sarah Paulson
Uwielbiam ten moment, kiedy moda zaczyna mówić coś więcej niż tylko "ładnie wyglądam". Ten dolar na oczach to dosłowny, ale jednocześnie bardzo trafny komentarz, który działa natychmiast. Suknia jest miękka, romantyczna, wręcz eteryczna i świetnie kontrastuje z tym ostrym gestem zasłonięcia wzroku. To jest look, który ma ideę i ją komunikuje. Może nie jest najbardziej spektakularny wizualnie, ale jest inteligentny. A ja to bardzo cenię.
NAJLEPSZE: Emma Chamberlain
To jest dla mnie bardzo piękny przykład mody jako obrazu. Ta sukienka wygląda jak żywe płótno, jakby ktoś malował bezpośrednio na ciele. Uwielbiam tę organiczność, tę płynność formy, która przechodzi w tren. Jest w tym coś onirycznego, trochę niepokojącego, ale bardzo hipnotyzującego. To nie jest łatwy look, ale właśnie przez to jest ciekawy. Dla mnie to jeden z bardziej artystycznych momentów tego wieczoru.
NAJLEPSZE: Anja Rubik
To jest dokładnie ten rodzaj siły, o którym się nie krzyczy, tylko się go czuje. Minimalizm, perfekcyjna linia, absolutna kontrola proporcji: wszystko tutaj siedzi. To nie jest look, który próbuje być głośny, on po prostu jest pewny siebie. Uwielbiam tę nonszalancję i to, że Anja naprawdę nic nie musi. Może ktoś powie, że to za mało jak na Met, ale ja widzę w tym ogromną klasę. To jest moda, która oddycha.
NAJLEPSZE: Nicole Kidman
To jest czyste piękno i elegancja w najbardziej klasycznym wydaniu. Ta czerwień, ten błysk, ta linia - wszystko jest bardzo świadome i dopracowane. Uwielbiam kontrast między dopasowaną sylwetką a tymi miękkimi, piórowymi mankietami. To jest look, który nie próbuje udowadniać nic na siłę. Czy jest przełomowy? Nie. Ale jest absolutnie bezbłędny w swojej kategorii.
NAJLEPSZE: Alex Consani
To jest bardzo piękna, świadoma gra kontrastem. Z jednej strony mamy nagi, delikatny, niemal niewidzialny gorset, z drugiej ciężką, dramatyczną, piórową formę, która buduje całą sylwetkę. Uwielbiam tę linię przejścia od lekkości do monumentalności. To bardzo "modowe" i bardzo dopracowane. Jest w tym elegancja, ale też nuta drapieżności, która sprawia, że ten look nie jest oczywisty. Może nie krzyczy, ale zdecydowanie zostaje w głowie. Dla mnie to bardzo mocny, wyważony moment na czerwonym dywanie.
NAJLEPSZE: Kendall Jenner
To jest bardzo piękna gra klasyką, ale podana w nowoczesny, bardzo czysty sposób. Drapowanie robi tu całą robotę: prowadzi oko, buduje sylwetkę i daje wrażenie lekkości mimo długości i formy. Uwielbiam ten "stary Hollywood", który nie jest kostiumowy, tylko odświeżony i bardzo współczesny. To nie jest spektakularność, ale działa subtelnie i zostaje w głowie. Kendall wygląda w tym niesamowicie świadomie i spokojnie. Dla mnie to jeden z tych looków, które udowadniają, że elegancja nadal ma ogromną siłę.