Trwa ładowanie...
Przejdź na
Maks
|
aktualizacja

Magdalena Stępień apeluje do internautów o pomoc, organizując DRUGĄ zbiórkę na leczenie Oliwiera: "Kwota 115 TYSIĘCY DOLARÓW przekracza moje możliwości"

1346
Podziel się:

Magdalena Stępień od kilku miesięcy walczy o życie synka, który boryka się z nowotworem wątroby. Modelka na InstaStories ogłosiła właśnie, że ruszyła kolejna zbiórka dla Oliwierka. "Jestem zmuszona kolejny raz prosić was o pomoc".

Magdalena Stępień apeluje do internautów o pomoc, organizując DRUGĄ zbiórkę na leczenie Oliwiera: "Kwota 115 TYSIĘCY DOLARÓW przekracza moje możliwości"
Magdalena Stępień ogłasza drugą zbiórkę na leczenie syna (Instagram)

Z początkiem roku Magdalena Stępień poinformowała fanów na Instagramie, że jej kilkumiesięczny synek poważnie zachorował. Lekarze zdiagnozowali u niego nowotwór wątroby. Od tamtej pory celebrytka walczy o życie syna. Była uczestniczka "Top Model" zorganizowała nawet specjalną zbiórkę, by jej pociecha mogła wylecieć do Izraela na specjalistyczne leczenie.

Dzięki wsparciu ludzi dobrej woli Magdzie udało się rozpocząć drogą terapię poza granicami Polski. Celebrytka w ostatnim czasie zniknęła z social mediów. W zeszłym tygodniu powróciła jednak na Instagram, zamieszczając kilka materiałów na InstaStories. Była partnerka Jakuba Rzeźniczaka wyjaśniła, że wciąż przebywa w Izraelu. Dodatkowo modelka załączyła dokumentację na dowód, że jej zbiórka na leczenie syna była zorganizowana zgodnie z prawem. Przy okazji zapewniła, że ojciec Oliwierka przyleciał do Izraela, by zobaczyć się z synem.

Zobacz także: Wyciek rozmów Cichopek i Kurzajewskiego i kontrowersyjna premiera „365 dni: Ten dzień”

We wtorek Stępień zaapelowała na instagramowym profilu o pomoc. Okazuje się, że syn celebrytki musi przejść kolejną kosztowną operację, dlatego powstała druga zbiórka na leczenie Oliwierka.

Moi drodzy, jak pewnie się domyślacie, jestem zmuszona po raz kolejny prosić was o pomoc, o pomoc w zebraniu pieniędzy na leczenie mojego dziecka. Załączam wam link do strony, na którym jest opisana historia, którą zapewne wielu was zna. Wierzę, że wspólnymi siłami po raz kolejny uda nam się uzbierać te pieniądze na leczenie małego, i że dzięki wam, i dzięki pomocy ludziom o dobrym sercu, Oliwier wyjdzie z tego, i będzie miał szansę na normalne dzieciństwo, i na powrót do normalnego życia. Jesteśmy już na ostatniej prostej do operacji, dlatego nie możemy przerwać tego leczenia, bo jest to ostatnia prosta na wycięcie tego potwora i wierzę, że wszystko zakończy się dobrze. Dziękuję wam z całego serca (...) - mówiła pełna nadziei Magdalena.

Stępień zdradziła przy okazji, że modli się za wszystkich tych, którzy jej pomagają.

Ja również pamiętam o was w swojej modlitwie i jestem wam bardzo, bardzo wdzięczna. I myślę, że tak jak kiedyś powiedziałam - Oliwier też będzie wdzięczny wam, ludziom, którzy pomogli mu, gdy on potrzebował pomocy, bo to dzięki wam i waszej pomocy wierzę, że Oliwier będzie żył - dodała.

Magdalena opowiedziała także o kwocie, jaką musi uzbierać. Modelka na leczenie syna potrzebuje ponad 500 tysięcy złotych, co przekracza jej możliwości finansowe.

Jeszcze chciałam jedno powiedzieć, że ta kwota - 115 tysięcy dolarów, w co wliczona jest już operacja, (...) przekracza moje możliwości finansowe, nawet gdybym się zapożyczyła, to nie jestem w stanie uzbierać takich pieniędzy, co nie zmienia faktu, że non stop pożyczam pieniądze i rodzina pomaga mi tyle, ile może, bo utrzymanie w Izraelu jest strasznie kosztowne - wyznała poruszona modelka.

Stępień przyznaje, że, będąc w Izraelu nie jest w stanie wyżyć z alimentów, które otrzymuje od ojca dziecka.

Utrzymanie się z samych alimentów w Izraelu nie jest możliwe. W Polsce jak najbardziej tak, ale tutaj, gdy ceny są takie, a nie inne, żeby zapewnić podstawowe środki do życia sobie i dziecku, nie jestem w stanie się tak utrzymać, więc już nie mam możliwości pożyczyć pieniędzy na leczenie, bo zresztą są to kolosalne pieniądze, dlatego jestem zmuszona prosić was o pomoc. Mam nadzieję, że pomożecie nam i razem damy radę - zaapelowała modelka.

Zrzutkę na leczenie małego Oliwiera znajdziecie tutaj.

Pudelek życzy powodzenia i jak najszybszego powrotu do zdrowia!

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(1346)
Anna
2 miesiące temu
To dziecko ma tez ojca
Dodka44
2 miesiące temu
W story parę dni temu mówiła że rzeźniczak tym razem mówił że pomoże, tylko trzeba mu wcześniej powiedzieć ile hajsu potrzeba
Sjsjsj
2 miesiące temu
Jakoś mam mieszane uczucia.. Zdrowia dla maluszka, ale ja na pewno nie wpłacę :/.
Lena
2 miesiące temu
No sorry się 500 tys dla ojca dziecka to nie jest kwota z kosmosu, bez problemu może pożyczyć i oddać
Adam
2 miesiące temu
No k...bez żartów! Ile tego żebractwa jeszcze?
Najnowsze komentarze (1346)
aza
2 miesiące temu
dużo zdrówka dla dziecka. Jednak zachowanie matki już budzi u mnie negatywne uczucia. Zwykli ludzie też mają chore dzieci, a nie żebrzą o kasę na życie za granicą.
nick
2 miesiące temu
napisala, ze to jedn taki przypadek na swiecie Zycie w Izraelu jest drogie, a ja nigdy nie bylem na urlopie 1 miesiac na malediwach, a ona gdzie normalnie pracuje? Nie zbierze kasy, a za poprzednia bedzie musiala sie rozliczac Za ile ona zyje w izraelu? za 10 tys pln dziennie?
$$$$$$$
2 miesiące temu
Jak nie wiadomo o co chodzi,to chodzi wyłącznie o KASĘ...
ola
2 miesiące temu
niech sie wezmie do pracy ! dodatkow ojciec ponoc malo nie zarabia a to jego dziecko
Marcin
2 miesiące temu
Złośliwe guzy rabdoidalne MRT są agresywne i trudne do leczenia. Dodatkowo - częstość ich występowania jest znacząco mała. W USA notuje się rocznie 20-25 przypadków (przy populacji prawie 330 mln osób). Ekstrapolując na polskie warunki - 2-3 przypadki rocznie. Globalnie częstość występowania jest podobna. Stąd też trudno jest mówić o "sprawdzonych i skutecznych" metodach leczenia. Pomimo tego, że pacjenci mogą początkowo dobrze zareagować na terapię może nastąpić (często następuje) nawrót w trakcie lub wkrótce po leczeniu. Stąd też - śmiertelność jest wysoka - "cudowna terapia" nigdzie nie została opisana tym bardziej poparta wiarygodnymi badaniami. Komórki złośliwych guzów rabdoidalnych u dzieci mogą rozprzestrzeniać się (siać przerzuty) do innych narządów. Dzieci z mutacjami germinalnymi SMARCB1 znajdują się w grupie wysokiego ryzyka rozwoju drugiego/kolejnego guza. Niezależnie od miejsca leczenia schemat jest tożsamy - chemioterapia neoadiuwantowa, resekcja guza pierwotnego względnie guza pierwotnego i ewentualnych ognisk przerzutowych, chemioterapia adiuwantowa, leczenie celowane. Stosowane w terapii substancje czynne (pomimo różnych nazw handlowych) co do zasady są takie same (bo choć niektórym może wydać się to dziwne, polscy lekarze mają dostęp do światowej literatury oraz możliwość konsultacji z kolegami z zagranicznych ośrodków - mogą bazować na doświadczeniach innych). Dziecko zostało poprawnie zdiagnozowane w IPCZD w Warszawie gdzie rozpoczęto leczenie przerwane decyzją matki. Jako donator pierwszej zbiórki, organizowanej na zrzutka.pl przez panią Dorotę Wąsik, oczekiwałbym od pani Magdaleny rozliczenia zebranej wtedy kwoty ponad 450.000 PLN przed uruchomieniem kolejnej na siepomaga.pl z podaniem udziału kosztów leczenia, pobytu, przelotu (transport medyczny nie miał miejsca). Tak z czystej uczciwości wobec osób, które ją wsparły. Uważam również, że pozyskiwanie środków na zagraniczną terapię, która mogłaby być z powodzeniem stosowana w Polsce jest nieuczciwe względem pacjentów, którzy ze względów medycznych mogą liczyć na pomoc tylko i wyłącznie poza granicami kraju. Zupełnie na marginesie - kspozycji pacjenta onkologicznego na słońce na izraelskiej plaży nie jest przejawem troski o niego... Życzę małemu Oliwierowi powodzenia w walce z chorobą i powrotu do zdrowia.
Iga
2 miesiące temu
Zbiórka tylko do 4 czerwca a co potem?
Babcia.
2 miesiące temu
Dlaczego mój komentarz został wykasowany? Bo napisałam prawdę.
ink
2 miesiące temu
ojciec powiedział, że nie musiała tam jechać - w Polsce miałaby dokładnie to samo, nic innego. Więc nie wiem czy to było rozsądne z jej strony. Jest tyle potrzebujących dzieci, które nie znajdą pomocy w naszym kraju i naprawdę potrzebują takich zbiórek.
Wanda
2 miesiące temu
zapewniam was ze matki ciężko chorych dzieci taknie wyglądają.. tona szpachli, brwi, paznokce zrobione... za czyje pieniadze? ze zbiórki czy z alimentów, które powinny iść na dziecko???
Bjoergen
2 miesiące temu
Przytuliła łatwo kasę z jednej zbiórki, to liczy na to, że z drugiej też się uda. Izrael, Malediwy, wakacje kosztują. Niebawem będzie kolejna zrzutka. STOP zbiórce celebrytom.
Khaki
2 miesiące temu
To się nazywa mieć tupet...
iza
2 miesiące temu
czy ona przebywa w SHEBA szpitalu????
Hmm
2 miesiące temu
Dziecku życzę zdrowia...Mam mieszane uczucia, wrzucanie zdjęcia tak małego dziecka z różańcem, może mieć na celu wzbudzenie współczucia, nie sądzę, żeby matka codziennie zdrowaśki klepała (ale może się mylę), a z drugiej strony wstawianie zdjęcia ze szpitala z dzieckiem na rękach, gdzie na pierwszym planie wypięty TYŁEK...Bez komentarza
ewka
2 miesiące temu
Na zdjęciu, na którym jest sama wygląda jak Rozenkowa
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie