Maja Rutkowski ze łzami w oczach wspomina stracone ciąże: "Wypadają ci włosy, ważysz 100 kilo"
Maja Rutkowski w poruszającej rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan otworzyła się na temat kobiecości, macierzyństwa i trudnych, osobistych strat. Żona najsłynniejszego detektywa w Polsce wyznała, że donoszenie ciąży było dla niej ogromnym wyzwaniem, okupionym potężnymi wyrzeczeniami.
Maja Rutkowski popularność zdobyła głównie za sprawą swego męża - słynnego detektywa Krzysztofa Rutkowskiego. Z czasem jednak zaczęła budować własną markę osobistą jako influencerka - obecnie często bryluje w towarzystwie, a także jest zapraszana do programów rozrywkowych. Zaproszono ją do najnowszej edycji "Królowej przetrwania", gdzie wraz z innymi gwiazdami robi, co może, aby przetrwać w dżungli.
Para poznała się w 2012 roku w kontekście zawodowym, a kilka lat później powiedziała sobie sakramentalne "tak". Owocem ich związku jest syn Krzysztof Junior. Celebrytka ma także dorosłą córkę ze swojego pierwszego małżeństwa - Kaję.
Wiadomo, że Maja i Krzysztof Senior planowali większą rodzinę. Gwiazda poddała się terapii hormonalnej, która miała jej pomóc zajść w ciążę, ale niestety zakończyła się jedynie frustrującymi efektami ubocznymi.
Rutkowski mówi o Mai w "Królowej Przetrwania" i zgubionym paszporcie. Czy jego żona obawiała się braku luksusów?
Maja Rutkowski w bolesnym wyzwaniu o straconych ciążach
Celebrytka wyjaśniła, że chociaż minęło już trochę czasu, wciąż nie czuje się komfortowo, rozmawiając na ten temat. Lecząc się hormonalnie, gwiazda dużo przytyła, co spowodowało lawinę obrzydliwych, hejterskich komentarzy w sieci. Rutkowski dodała, że na początku starała się wojować z internetowymi trollami, piszącymi obleśne teksty. Przyznała jednak, że finalnie odpuściła.
Jest to związane też ze stratami i jest mi ciężko o tym mówić i chyba nawet nie wiem, czy dzisiaj chcę o tym mówić. [...] Przez lata walczyłam z takimi komentarzami, w jakiś sposób może zrezygnowałam, bo kiedy widzisz, że wypadają ci włosy, ważysz 100 kilo, a nie chcesz też do końca mówić, bo chcesz zachować troszkę tej prywatności i gdzieś przeżywasz. Chodzisz po szpitalach, po lekarzach, dotykają cię te straty, to jest to bardzo ciężkie
Maja Rutkowski dodała, że nie tylko samo zajście w ciążę było dla niej problematyczne, ale również okres rozwoju dziecka w brzuchu.
I z Kajusią, od drugiego miesiąca leżałam na podtrzymaniu, z Krzysiem też