Maja Staśko KRYTYKUJE Alana Andersza, który nagrywał stories za kółkiem. Aktor OSTRO do aktywistki: "Bądź konsekwentna, dziecko"

Maja Staśko ma na koncie kolejne celebryckie starcie. Tym razem aktywistka wdała się w dyskusję z Alanem Anderszem, krytykując go za nagrywanie relacji w trakcie prowadzenia auta. Aktor odpowiedział jej w kąśliwy sposób i zarzucił hipokryzję. Słusznie?

Maja Staśko wdała się w ostrą dyskusję z Alanem AnderszemMaja Staśko wdała się w ostrą dyskusję z Alanem Anderszem
Źródło zdjęć: © AKPA
Venus

Działalność influencerska stanowi już niemal obowiązkowe zajęcie dla każdej szanującej się gwiazdy. Lwia część przedstawicieli rodzimego show-biznesu na bieżąco relacjonuje codzienne poczynania w sieci, zacieśniając internetową więź z oddaną grupą obserwatorów. Niestety, nie brakuje przypadków, gdy celebryci dokumentują swoje przygody w mediach społecznościowych, prowadząc jednocześnie auto. O dziwo nadal trzeba im przypominać, że narażają tym samym na niebezpieczeństwo siebie i innych uczestników ruchu drogowego.

Te nieodpowiedzialne praktyki są konsekwentnie potępiane przez Maję Staśko. Wywołująca kontrowersje aktywistka ma nawet na instagramowym profilu specjalną zakładkę "stories w aucie", w której lądują wszystkie gwiazdy i gwiazdeczki łamiące przepisy. W czwartek niechlubne grono zasiliła kolejna znana osobistość.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Andersz o substancjach psychoaktywnych. Komentuje jazdę "pod wpływem". Tak zareagował na pytanie o eks-kolegę, Królikowskiego

Alan Andersz nagrywał instagramową relację, prowadząc auto

Tym razem influencerskie powinności wypełniał za kółkiem Alan Andersz, a jego występek nie umknął oczywiście czujnej aktywistce. Maja Staśko niemal natychmiast udostępniła na swoim profilu zrzuty ekranu z relacji aktora i wystosowała w jego kierunku apel.

Prowadzenie i nagrywanie, spoglądanie co rusz do kamery - to zagrożenie dla zdrowia i życia innych na drogach. Alan, nie warto narażać ludzi dla stories. Trzymanie komórki w ręku w trakcie prowadzenia spełnia znamiona wykroczenia drogowego, za które grozi 12 punktów karnych i mandat. Każda osoba może to zgłosić - napisała działaczka.

Maja Staśko krytykuje Alana Andersza. Aktor nie pozostał dłużny

Na ripostę aktora nie trzeba było długo czekać. 35-latek zarzucił aktywistce "sianie hejtu" i wypomniał jej sowicie nagrodzoną walkę w klatce.

Mówienie o miłości, równości, bezpieczeństwie, następnie siejąc hejt, tłumacząc się pseudo troską po to, żeby na koniec iść do klatki i bić się z ludźmi dla kasy i fejmu - to jest za to mądre, dojrzałe i godne podziwu. Zdecyduj się na jedną drogę i bądź konsekwentna, dziecko - odpowiedział kąśliwie Alan Andersz.

Ostateczny głos w dyskusji zabrała Maja Staśko, która postanowiła ustosunkować się do słów Andersza i przypomnieć, na co przeznaczyła pieniądze, które zarobiła, współpracując z federacją freak fightową.

Niektórzy reagują dobrze, inni upierają się przy narażaniu ludzi - dostawałam już groźby karalne od influencerów, którym zwróciłam uwagę, czy tego typu zarzuty o "hejt" i śmieszne argumenty w sprawie mojej walki, z której pieniądze zapewniły miejsce do życia i opiekę osobom po przemocy. Jestem z tego bardzo dumna. Teraz przeszkadza im, że walczę o niezabijanie ludzi na drogach - skwitowała aktywistka.

Kto ma rację?

Maja Staśko wdała się w ostrą dyskusję z Alanem Anderszem
Maja Staśko wdała się w ostrą dyskusję z Alanem Anderszem © Instagram
Maja Staśko wdała się w ostrą dyskusję z Alanem Anderszem
Maja Staśko wdała się w ostrą dyskusję z Alanem Anderszem © Instagram
Alan Andersz
Alan Andersz © AKPA
Alan Andersz
Alan Andersz © AKPA
Alan Andersz
Alan Andersz © AKPA
Maja Staśko na premierze filmu "Pokolenie Ikea"
Maja Staśko na premierze filmu "Pokolenie Ikea" © Licencjodawca | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą