Małgorzata Ostrowska-Królikowska o przyczynie śmierci męża: "To nie była prawda. (...) Nie umarł z powodu tętniaka"
W najnowszym wywiadzie Małgorzata Ostrowska-Królikowska wróciła pamięcią do śmierci męża. Aktorka wyznała, że Paweł Królikowski nie zmarł z powodu tętniaka mózgu, stwierdzając, że tak wówczas donosiły media. "Nie, to nie była prawda" - mówi po latach, wyjaśniając, że aktor zmagał się z glejakiem.
Paweł Królikowski w ostatnich latach życia zmagał się z problemami zdrowotnymi. W 2015 roku przeszedł operację usunięcia tętniaka, a 4 lata później wykryto u niego guza mózgu. Z tego powodu także był operowany. Aktor znany doskonale widzom serialu "Ranczo" zmarł 27 lutego 2020 roku w wieku 58 lat.
Małgorzata Ostrowska-Królikowska mówi o "Tańcu z Gwiazdami". Zakończyła wywiad po "rodzinnym pytaniu"
Małgorzata Ostrowska-Królikowska o śmierci męża
Małgorzata Ostrowska-Królikowska gościła niedawno w audycji "Kobiety Rakiety" Beaty Jewiarz. Podczas rozmowy nie zabrakło wątku zmarłego ukochanego aktorki. Prowadząca podjęła temat przyczyny śmierci Pawła Królikowskiego.
To był tętniak mózgu, a później... - zaczęła, ale w połowie zdania przerwała jej Małgorzata, która zdementowała te doniesienia, ujawniając, że Paweł zmagał się z glejakiem.
Nie, to nie była prawda. To media tak pisały. Paweł miał glejaka. Nie umarł z powodu tętniaka - wyznała.
W dalszej części rozmowy Ostrowska-Królikowska opowiedziała nieco więcej o ostatnim okresie życia męża. Podkreśliła, że zarówno aktor, jak i jego bliscy wiedzieli o chorobie.
To trwało, odchodzenie Pawła. Trwało, my wiedzieliśmy, na co jest chory. On też zresztą wiedział, więc mieliśmy jeszcze czas być ze sobą. Dzieci są bardzo wdzięczne, że jeszcze mogły się do taty przytulać, że jeszcze mogły z nim pobyć. Aczkolwiek wiedziały, jaka to jest choroba. Że jest taki procent nadziei, że się uda. (...) My mieliśmy czas na przeżywanie tego odchodzenia razem - zdradziła.
Małgorzata Ostrowska-Królikowska zdradziła też, że mąż zadbał o domknięcie wszystkich spraw przed śmiercią.
Paweł był mądrym człowiekiem i nie zostawił mnie samej takiej niepotrafiącej nic samodzielnie zrobić. Przygotował mnie na życie bez niego - zaczęła, po czym opowiedziała, jak się czuła w pierwszych miesiącach po śmierci męża:
Czułam się odpowiedzialna za te wszystkie osoby, które są w tej rodzinie. I ja musiałam dawać przykład, nie mogłam spaść. Ja wtedy byłam bardzo aktywna, starałam się tak nie dołować. Taką prawdziwą żałobę przeżywałam dopiero później.
Zobacz także: Antoni Królikowski spędza rodzinny czas na jarmarku świątecznym z ukochaną, córką i Małgorzatą Ostrowską-Królikowską (FOTO)