Małgorzata Ostrowska zapewnia, że choć jest niewierząca, czuje obecność zmarłego męża: "Jesteśmy robaczkami w kosmosie"
Małgorzata Ostrowska zdradziła również, co po śmierci stało się z ciałem Jacka Gulczyńskiego. Mąż artystki zmarł pod koniec minionego roku.
Małgorzata Ostrowska to jedna z najpopularniejszych polskich piosenkarek rockowych. Obdarzona charakterystycznym głosem 67-latka największą sławę zdobyła jako wokalistka zespołu Lombard, który dał się poznać m.in. za sprawą takiego hitu jak "Szklana pogoda". Ponad trzy dekady temu zdecydowała się jednak na karierę solową i na scenie występuje po dziś dzień.
Przypominamy: Internauci podsumowali występ Margaret i Małgorzaty Ostrowskiej na Bestsellerach Empiku: "Tragedia"
Wojciech Modest Amaro: "Człowiek jest powołany do życia w rodzinie. To jego podstawowe powołanie"
Pod koniec minionego roku artystka przeżyła osobistą tragedię. Zmarł bowiem jej ukochany mąż. Choć od odejścia Jacka Gulczyńskiego nie minęło dużo czasu, Małgorzata zdążyła już nie tylko wrócić do pracy, ale i udzielić kilku wywiadów.
Małgorzata Ostrowska szczerze o wierze
W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem ze "Świata Gwiazd" otworzyła się na temat straty wieloletniego partnera. Zapytana o to, czy czuje jego obecność, odpowiedziała:
Czuję i to jest przedziwne, ponieważ jestem człowiekiem niewierzącym i nie wierzę w żadne reinkarnacje.
Przy okazji wyznania, że nie jest osobą religijną, podzieliła się swoim poglądem w kwestii ludzkiego istnienia.
Wierzę w to, że człowiek po prostu kończy swoje życie. Jesteśmy takimi robaczkami w tym kosmosie, które rodzą się i kończą swoje życie - wyjaśniła.
Małgorzata Ostrowska o pochówku męża
Ujawniła również, co stało się z Gulczyńskim po śmierci.
Zresztą, wolą Jacka było, żeby go rozsypać gdzieś. Jest w Lesie Pamięci. Mamy w Poznaniu dwa takie. (...) Nie ma nagrobka, nie ma grobu. Zasila rosnące tam drzewa. Tak chciał. Uważam, że to jest doskonałe. Też bym tak chciała - zdradziła.
Też byście tak chcieli?