Policja w Gdyni zatrzymała 37-latka podejrzanego o zabójstwo 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej z 2011 r. Prokuratura informuje, że mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa, a sąd zastosował trzymiesięczny areszt.
WIDEOMąż Sylwii Peretti został aresztowany. Kim jest I czym zajmował się 46-letni przedsiębiorca? (WIDEO)
Zatrzymanie nastąpiło 21 lipca 2026 r. w Gdyni na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. 13-letnia Iza wracała do domu w gdyńskiej dzielnicy Dąbrowa, gdzie zaatakował i zgwałcił ją mężczyzna. Michał S. przyznał się do winy.
Mama zamordowanej w Gdyni Izy miała podejrzenia, kto mógł być sprawcą zbrodni
Małgorzata Strzałkowska- mama zamordowanej Izy, w 2016 r., pięć lat po zabójstwie, udzieliła wywiadu "Faktowi". Kobieta mówiła wówczas, że zwróciła uwagę na nieznajomego mężczyznę w pobliżu domu ok. 40 minut przed śmiercią córki i od początku podejrzewała osobę mieszkającą w okolicy.
Składałam zeznania trzy miesiące po śmierci Izy, ale policja nie wzięła pod uwagę tego co mówiłam. Szukali szczupłego blondyna, a to zupełnie inny człowiek. Być może kiedyś go znajdę
Iza z całą rodziną mieszkała na osiedlu domków jednorodzinnych w Gdyni Dąbrowie. Jej mama nie spodziewała się, że w tak znanym i spokojnym miejscu jej córce może grozić niebezpieczeństwo.
To bardzo spokojna, otoczona lasem okolica, gdzie wszyscy znają się z widzenia. Mieszkamy tam od 78. roku i nigdy wcześniej nic złego się w tym miejscu nie wydarzyło(...)Prosiłam, żeby wzięła ze sobą psa, ale powiedziała, że idzie tylko na chwilę, i że zajdzie jeszcze do sklepu. Wyszły z domu po godz. 19.00. Autobus miał przyjechać o godz. 20.22
Mama Izy tego samego dnia widziała zabójcę córki?
Pani Małgorzata wspominała o spotkaniu mężczyzny, który, według niej, mógł być zabójcą Izy. Teraz, gdy na światło dzienne wychodzą nowe informacje, to co mówiła matka ofiary przyprawia o dreszcze.
Wracając z psem, zauważyłam mężczyznę, który na mój widok odwrócił się i poszedł w drugą stronę. Był potężnej postury. Mógł mieć około 180 cm wzrostu. Pamiętam, że miał dłuższe, proste, dosyć ciemne włosy. Moją uwagę zwróciła jego lekko przygarbiona sylwetka i długi, biały T-shirt. Wyglądał, jakby czymś się denerwował. Myślę, że to był on. Tylko skąd mogłam wtedy wiedzieć, że czaił się na moje dziecko...
Kiedy godziny mijały, a Iza wciąż nie wracała, jej mama zaczęła się denerwować.
Czułam dziwny lęk. O godz. 20.33 wysłałam córce pierwszego sms-a. Nie odpowiedziała. Wysłałam jej trzy kolejne wiadomości. Nadal nie było odpowiedzi. Zaczęłam do niej dzwonić, ale jej telefon milczał
Pani Małgorzata od początku podejrzewała, że zabójca jej córki musiał mieszkać niedaleko.
Jestem przekonana, że zrobił to mężczyzna, którego widziałam podczas spaceru z psem. To było 40 minut przed zabójstwem Izy. Czaił się na nią, ale nie wiedział, którą drogą będzie wracała. Do naszego domu prowadzą trzy ścieżki i nigdy nie było wiadomo, którą drogą wróci Iza. Widocznie tego dnia był już w takiej desperacji, że dopadł ją pod samym domem
Opowiadała wtedy co czuje i myśli na temat mordercy jej córki.
Gdybym żyła nienawiścią i poszukiwała tego człowieka, straciłabym pięć lat. Jeśli go złapią, będę mu strasznie współczuła. Mnie to już ani nie pomoże, ani nie zaszkodzi. Mogę się tylko modlić o jego nawrócenie, żeby już nigdy nikogo nie skrzywdził. Współczuję matce tego człowieka, że wydała na świat kogoś, kto był w stanie zrobić coś tak potwornego...
Niestety, pani Małgorzata nie doczekała odnalezienia sprawcy. Kobieta zmarła 5 lat temu. Podczas rozmowy mówiła, że nie może doczekać się momentu, aż znowu zobaczy się z córką. Ta myśl pomagała jej przetrwać.