Mąż Magdaleny Majtyki napisał do niej pożegnalny LIST: "Dzięki tobie stałem się tym, kim jestem teraz"
Dziś po południu bliscy Magdaleny Majtyki uczestniczyli w jej ostatniej drodze. Mąż aktorki nie był w stanie odczytać wypełnionego emocjami listu pożegnalnego skierowanego do ukochanej. Wyręczył go w tym brat.
Od tajemniczej śmierci Magdaleny Majtyki minęło 11 dni. Mąż aktorki znanej w szczególności widzom wrocławskiego Teatru Capitol zgłosił wcześniej jej zaginięcie. 6 marca ciało kobiety zostało odnalezione w lesie na terenie Biskupic Oławskich w odległości ok. 50 km od jej miejsca zamieszkania. Dzień wcześniej funkcjonariusze policji odnaleźli rozbite auto należące do zmarłej. Prokuratura do tej pory nie jest w stanie ustalić okoliczności tej tragedii. Być może odpowiedź przyniosą dodatkowe badania toksykologiczne i histopatologiczne. Śledczy wykluczyli udział osób trzecich w tym zdarzeniu.
17 marca rodzina, bliscy i współpracownicy Magdaleny Majtyki pożegnali ją na wrocławskim Cmentarzu Komunalnym Grabiszyn. Trwająca 30 minut uroczystość pogrzebowa miała świecki charakter. Jej kulminacyjnym momentem był występ artystów teatralnych, którzy oddali hołd ich koleżance w postaci wykonania utworu z musicalu "Hair".
Podczas pogrzebu Bożeny Dykiel odczytano list od rodziny aktorki
Mąż Magdaleny Majtyki nie był w stanie przemówić na pogrzebie
Podczas ceremonii pożegnalnej zaprezentowano treść listu napisanego przez męża zmarłej, Piotra Bartosa. Mężczyzna w swoim przesłaniu wyraził głęboki smutek po utracie żony oraz olbrzymią wdzięczność za światło, jakie wniosła do jego życia. W tym fragmencie wspomniał o ich kilkuletniej córce.
Cześć kochanie, piszę do ciebie ten list wczesnym rankiem, bo wtedy jest mi łatwiej, wtedy czuję twoją obecność bardziej - jakbyś tylko na chwilę wyszła i zaraz miała wrócić. Madziu, byłaś wspaniałą mamą dla naszej córki, dałaś jej cały swój świat. Byłaś moją wspaniałą partnerką, a później żoną. Dzięki tobie stałem się tym, kim jestem teraz. Dałaś mi światło, które świeci dla mnie każdego dnia - naszą córeczkę. Ty i ona - dwie miłości mojego życia. Myślałaś o wszystkich, zawsze oddawałaś całe swoje serce. A teraz wyszłaś i wiem, że już nie wrócisz. Tęsknię. Ja i Karina postaramy się zmieniać świat wokół nas na lepszy, uśmiechać się do ludzi tak, jak tylko ty potrafiłaś. Kocham cię
List został odczytany przez szwagra Magdaleny Majtyki, który wystąpił w poświęconym jej reportażu "Uwagi!". Jego brat do tej pory nie odpowiedział na żadne pytanie mediów w sprawie śmierci żony.