Mąż zmarłej Magdaleny Majtyki także jest związany z filmem. Co o nim wiadomo?
Nie żyje Magdalena Majtyka. Zaginiona aktorka została znaleziona w lesie. O poszukiwaniach informował jej mąż. Piotr Bartos także jest związany z branżą filmową. Co o nim wiadomo?
Nie żyje Magdalena Majtyka. Ciało aktorki znanej z seriali takich jak "Na Wspólnej" czy "Pierwsza Miłość" zostało znalezione w lesie w Biskupicach Oławskich. Wcześniej jej mąż i przedstawiciele policji informowali o zaginięciu i poszukiwaniach.
Z przykrością potwierdzamy tragiczną informację, że zaginiona 41-letnia Magdalena Majtyka nie żyje - przekazała Polsat News wrocławska policja.
Na miejscu trwają działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności tragedii. Przypomnijmy, że w piątek mąż aktorki, Piotr Bartos, zamieścił na Facebooku post, w którym zaapelował o pomoc w poszukiwaniach i informował o miejscu, gdzie po raz ostatni była widziana w środę, 4 marca. Później przedstawiciele policji przekazywali szczegóły akcji poszukiwawczej. Kilka godzin temu do mediów dotarła informacja o odnalezieniu uszkodzonego samochodu, którym miała się poruszać.
Martyna Wojciechowska wspomina śmierć ojca swojej córki: "Obiecałam sobie, że nie będę mamą i tatą"
Kim jest mąż aktorki?
Mąż aktorki również jest związany z branżą filmową. Piotr Bartos jest operatorem filmowym, montażystą oraz reżyserem. Specjalizuje się w filmach dokumentalnych i krótkometrażowych. W 2015 roku jego pełnometrażowy film "Chłopiec z żabą" został nagrodzony na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym "Nowe Horyzonty" we Wrocławiu. Wcześniej został wyróżniony między innymi na Shortcutz Amsterdam - festiwalu promującym produkcje krótkometrażowe.
Wybranek Magdaleny zajmuje się także szeroko pojętymi sztukami wizualnymi. W mediach społecznościowych pokazuje między innymi wykonane przez siebie zdjęcia oraz grafiki. Często fotografował także żonę. W 2024 roku pod jednym z postów z efektami sesji Magdalena napisała kilka słów na temat zdolności męża i życia u jego boku.
Wczoraj po raz kolejny okazałeś się arcyzdolnym fotografem i co ważniejsze, wyrozumiałym i wspierającym partnerem. No i śmiechy były, a wiesz, jak ja lubię, gdy jest wesoło - napisała wówczas.