Pogrzeb Magdaleny Majtyki. Ceremonia świecka trwała 30 minut
We wtorek, 17 marca, pożegnano Magdalenę Majtykę. Uroczystość pogrzebowa miała świecki charakter i trwała 30 minut.
Na początku marca pojawiły się informacje o zaginięciu Magdaleny Majtyki, cenionej polskiej aktorki teatralnej i telewizyjnej oraz choreografki, związanej przede wszystkim z Wrocławiem. Tragiczny finał poszukiwań nastąpił 6 marca w Biskupicach Oławskich. W lesie odnaleziono jej samochód, uszkodzony po uderzeniu w drzewo, a około 200 metrów dalej ciało 41-latki.
Przeprowadzona wstępna sekcja zwłok nie pozwoliła jednoznacznie ustalić przyczyny śmierci ani nie wykazała obrażeń, które mogłyby ją wyjaśnić. W związku z tym prokuratura zleciła dodatkowe badania toksykologiczne i histopatologiczne, mające pomóc w ustaleniu dokładnych okoliczności tragedii. Do tej pory nie wyjaśniono również, dlaczego samochód aktorki znalazł się na odosobnionej leśnej drodze. Śledztwo w tej sprawie prowadzą wrocławska policja oraz prokuratura.
Tak wygląda grób Bożeny Dykiel
Uroczystości pogrzebowe Magdaleny Majtyki
Ostatnie pożegnanie Magdaleny Majtyki odbyło się 17 marca i miało kameralny, a zarazem podniosły charakter. Uroczystość rozpoczęła się w południe na Cmentarzu Komunalnym Grabiszyn i - zgodnie z wolą rodziny - była świecka. Jak donosi "Super Express" ceremonia trwała około 30 minut. Choć wcześniej w sieci pojawiały się informacje o planowanej mszy katolickiej, ostatecznie do niej nie doszło.
W centralnym miejscu kaplicy ustawiono ozdobną, złocistą urnę z prochami aktorki. Otaczały ją wieńce z poruszającymi napisami na wstęgach, m.in. "Kochanej siostrze" oraz "Kochanej Madzi - rodzice".
Choć nikt z nas nie planował tego spotkania, to los przypomniał nam, jak kruche jest ludzkie życie, jak niepewne plany. W każdej historii życia przychodzi nam spotkać się ze śmiercią. Kim jest ta śmierć? To wielka pani. Przychodzi nagle, niespodziewanie, czasem bardzo gwałtownie, ale zawsze za szybko