"Miasteczko wolności" pod Sejmem. Kim są protestujący? "Od dwóch lat wychodzę na ulicę. Mamy materace, łóżka polowe!"
"Całe jedzenie otrzymujemy od ludzi dobrej woli. Mamy zajęcia pozwalające godzić protest z pracą". Od kilku miesięcy żyją w namiotach pod Sejmem.