Michael Jackson na NIEZNANYM nagraniu: "Prędzej bym się ZABIŁ, niż nigdy więcej nie spotkał się z dzieckiem"
O relacjach Michaela Jacksona z dziećmi i o tym, co działo się w jego ranczu Neverland, postał kolejny dokument. Media już informują o nagraniu, na którym artysta twierdzi, że "wolałby umrzeć, niż nigdy więcej nie zobaczyć się z dzieckiem".
Wydawałoby się, że ujawnienie akt sprawy Jeffreya Epsteina było dla opinii publicznej wystarczającym szokiem, ale najwyraźniej to nie koniec. Tym razem nie chodzi jednak o niego, lecz o Michaela Jacksona, wobec którego również wysuwano w przeszłości szokujące oskarżenia - z rzekomym molestowaniem nieletnich włącznie.
Zobacz też: Barbra Streisand o mężczyznach, którzy oskarżają Jacksona o molestowanie: "To doświadczenie ich nie zabiło"
Szokujące słowa Michaela Jacksona o dzieciach
Brytyjski Channel 4 przygotował nową serię dokumentalną o gwiazdorze, w której naświetlono m.in. szczegóły głośnej sprawy o domniemane nadużycia seksualne wobec dzieci. Co prawda czteroczęściowy serial dopiero dziś zadebiutuje w telewizji, ale już pojawiają się doniesienia o szokującym nagraniu, którego nigdy wcześniej nie ujawniono.
Daily Mail informuje, że w skład serii weszły nagrania audio Jacksona, w których ten zdobył się na dość zaskakujace (szczególnie w kontekście stawianych mu oskarżeń) wyznania. Michael miał bowiem stwierdzić, że "wolałby umrzeć, niż nigdy więcej nie móc widywać się z dziećmi". A na tym nie koniec.
Gdybyś powiedział teraz: Michael, nigdy więcej nie możesz spotkać się z kolejnym dzieckiem... Prędzej bym się zabił. Dzieci chcą po prostu mnie dotknąć i się przytulić. Zakochują się w mojej osobowości. Czasem miewam potem przez to kłopoty.
Seria ma też rzucić więcej światła na głośne oskarżenia Gavina Arvizo, który zarzucał gwiazdorowi molestowanie seksualne jeszcze w 2005 roku. Twierdził, jakoby Jackson pokazywał mu pornografię i częstował go alkoholem. Warto natomiast wspomnieć, że po czteromiesięcznym procesie Michael został uniewinniony z zarzucanych mu czynów.
"The Telegraph" donosi z kolei, że w tym samym dokumencie jego były współpracownik sugeruje, jakoby stawianie Jacksonowi oskarżenia były prawdziwe, a on sam od lat robił wszystko, aby prawda nie wyszła na jaw.
Wierzę, że ukrywano prawdę przez wiele lat.
Bliscy Jacksona od lat zaprzeczają podobnym rewelacjom i deklarują, że gwiazdor nigdy nie miał niecnych zamiarów wobec zapraszanych do jego rancza nieletnich. W tym samym tonie wypowiadają się jego dzieci, zaprzeczając wszelkim doniesieniom o rzekomych nadużyciach.