Michał Wiśniewski ujawnił, dlaczego musiał ogłosić BANKRUCTWO. Zdradził, ile wynosił jego dług! "To się zapętlało..."

Dymek
Michał Wiśniewski ujawnił, dlaczego musiał ogłosić BANKRUCTWOMichał Wiśniewski ujawnił, dlaczego musiał ogłosić BANKRUCTWO
Źródło zdjęć: © KAPIF

Michał Wiśniewski wrócił do tematu upadłości konsumenckiej, którą ogłosił w 2018 r., gdy nie był w stanie udźwignąć narastających zobowiązań. W rozmowie z Moniką Richardson podkreślił, że największym problemem były odsetki - według niego znacznie przewyższyły sam dług.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Lider Ich Troje od lat otwarcie opowiada o swoich dawnych kłopotach finansowych. Do sprawy ponownie odniósł się w podcaście Moniki Richardson dla "Faktu", wyjaśniając, dlaczego zdecydował się na upadłość konsumencką i jak wyglądało domykanie jego zobowiązań.


DLA CIEBIE
Pół miliona głosów i plejada gwiazd. Tak wyglądał plebiscyt Znakomitości Roku DOZ.pl 2026

Michał Wiśniewski ujawnił wysokość swoich dawnych długów

Wiśniewski zaznaczył, że jego sytuacja nie wynikała z typowego scenariusza, w którym ktoś bierze kredyt i przestaje go spłacać. Tłumaczył, że upadłość wiąże się z utratą majątku i w jego przypadku nie było mowy o przepisywaniu nieruchomości na żonę czy inne osoby — jak wskazał, zostały one sprzedane, a środki przeznaczono na rozliczenie zobowiązań.

Upadłość powoduje, że tracisz wszystko, co masz. To nie było tak, że przepisałem na żonę czy na jakąś trzecią osobę swoje nieruchomości. One zostały sprzedane i wszystko zostało spłacone. Zerujesz się, żeby nie zżarły cię te odsetki, które rosną w przerażającym tempie.

Artysta podał też konkretne kwoty. Jak zdradził, zadłużenie wobec urzędu skarbowego, z którego złożył wniosek o upadłość, wynosiło 700 tys. zł, natomiast same odsetki sięgały blisko 1,6 mln zł.

To się zapętlało w taki sposób, że to była jedyna droga rozwiązania - wspomina.

W trakcie rozmowy odparł również uwagę Moniki Richardson, że upadłość konsumencka bywa postrzegana jako "pójście na łatwiznę". Wiśniewski nie zgodził się z taką oceną i podsumował krótko: "To jest ratowanie życia".

Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski © KAPIF
Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski © KAPiF | KAPIF.pl
Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski © KAPIF
Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą