Miszczak: "W celebryckim "Agencie" jest więcej emocji, zazdrości"

"Normalny człowiek zanim się rozkręci przed kamerą, to pół serii minie" - mówi dyrektor TVN-u.

TVN w nowej ramówce nie ma dla swoich widzów zbyt wielu nowych propozycji. Postawiono na dobrze znany You Can Dance, kolejną edycję Kuchennych Rewolucji czy przeniosiony z TVN Style program Mai Sablewskiej. Również mocno reklamowany Agent prowadzony przez Kingę Rusin nie jest nowością. Kilkanaście lat temu wylansował m.in. późniejszego ministra zdrowia, Bartka Arłukowicza.

Dyrektor programowy TVN, Edward Miszczak, uznał, że wersja z udziałem celebrytów będzie ciekawsza, bo będzie w niej więcej zazdrości:

Zrobiliśmy edycję "Agenta" z celebrytami, bo normalny czlowiek zanim się rozkręci przed kamerą to pół serii minie. Tam więcej jest emocji, więcej zazdrości, celebryci nie muszą niczego ukrywać, tego co normalni ludzie.

Czekacie na pierwszy odcinek?

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą