Mołek o śmierci Żulawskiego: "Dowiedziałam się w taksówce. Śmierć została wyrugowana z życia społecznego"

"Moi dziadkowie pochodzą ze wsi. Tam trzy dni trwało pożegnanie, ciało było w domu".

Śmierć Andrzeja Żuławskiego zaskoczyła fanów polskiego kina. Choć dzień wcześniej jego syn, Xawery, poinformował w sieci, że jego ojciec jest w bardzo złym stanie, nikt nie spodziewał się, że reżyser odejdzie tak szybko. Ta wiadomość była przyczyną refleksji Magdy Mołek:

Nie mieliśmy okazji się spotkać, nie mam prywatnych wspomnień. Dowiedziałam się o tym w taksówce. To są takie chwile, kiedy życie się zatrzymuje. Znowu ubyło jednego z nas. To pokazuje naszą kruchość. Żyjemy w czasach, gdzie śmierć została wyrugowana z życia społecznego. Moi dziadkowie pochodzą ze wsi, tam 3 dni trwał czas pożegnania, ciało było w domu. Starość jest niemodna, nieważna, biedna.

Obraz
Obraz

Źródło: Agencja TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą