Monika Miller od pół roku zmaga się z chorobą. Dopiero niedawno usłyszała diagnozę. "Wiele czasu spędzam na testowaniu leków, antybiotyków, sterydów"

Monika Miller opublikowała w mediach społecznościowych poruszające nagranie, w którym wyjaśniła, dlaczego w ostatnich miesiącach znacznie ograniczyła swoją aktywność w sieci. Okazuje się, że od pół roku zmaga się z problemami zdrowotnymi, a dopiero niedawno lekarzom udało się postawić diagnozę. Teraz celebrytka czeka na efekty nowego leczenia.

Monika MillerMonika Miller
Źródło zdjęć: © Instagram
Dav

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Monika Miller od lat funkcjonuje w polskim show-biznesie, choć początkowo zainteresowanie mediów wzbudzała przede wszystkim jako wnuczka byłego premiera Leszka Millera. Z czasem zaczęła budować własną karierę, próbując swoich sił między innymi w muzyce, aktorstwie i modelingu. Szersza publiczność mogła ją również oglądać na parkiecie "Tańca z Gwiazdami".

Celebrytka chętnie dzieliła się z internautami szczegółami swojego życia, nie unikając przy tym trudnych i osobistych tematów.


DLA CIEBIE
Pełne miski na zimę. Pudelek i Media Expert odwiedzili schronisko w Nowym Dworze Mazowieckim

Ostatnio jednak fani zauważyli, że Monika zdecydowanie rzadziej pojawia się w mediach społecznościowych. Zaniepokojeni obserwatorzy zaczęli dopytywać ją o powody nieobecności. W końcu 30-latka postanowiła przerwać milczenie i opublikowała nagranie, w którym opowiedziała o swojej sytuacji zdrowotnej.

Monika Miller ujawniła, dlaczego ograniczyła aktywność w sieci

Jak wyznała celebrytka, od kilku miesięcy jej codzienność upływa przede wszystkim pod znakiem wizyt lekarskich, kolejnych badań i poszukiwania skutecznej terapii.

Zauważyliście, że już od dłuższego czasu mnie nie ma, więc pomyślałam, że po prostu wytłumaczę to na raz. Tak od pół roku po prostu choruję i wiele czasu spędzam na wizytach u lekarzy, testowaniu leków, antybiotyków, sterydów. Też robiłam mnóstwo badań. Dopiero jakoś tydzień temu dostałam diagnozę

- wyjaśniła.

Miller nie zdradziła, z jaką dokładnie chorobą się zmaga. Przyznała natomiast, że rozpoczęła nowy etap leczenia, którego skuteczność będzie można ocenić dopiero za kilka tygodni.

Jest to wszystko bardzo skomplikowane, muszę teraz poczekać tak minimum sześć tygodni, żeby wypróbować ten nowy docelowy lek, który może mi pomóc, ale nie mam na to żadnej gwarancji. Mam nadzieję, że mi pomoże

- dodała.

Celebrytka nie ukrywa, że przedłużające się problemy zdrowotne odbijają się również na jej aktywności w internecie. Obecnie skupia się przede wszystkim na powrocie do zdrowia, choć liczy, że niebawem znów będzie mogła częściej kontaktować się z fanami.

Jest mi teraz troszkę ciężko skupiać się na mediach społecznościowych, dlatego bardzo rzadko tutaj zaglądam, ale mam nadzieję, że po tych sześciu tygodniach będzie chociaż troszkę lepiej i będę mogła do Was wrócić na pełnej

- zakończyła.

To nie pierwszy raz, gdy wnuczka byłego premiera musi mierzyć się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Już w 2021 roku opowiadała o zmaganiach z fibromialgią, której towarzyszyły dotkliwe bóle całego ciała i przewlekłe zmęczenie. Z kolei w marcu 2026 roku poinformowała, że zdiagnozowano u niej tężyczkę, która mogła wyjaśniać wcześniejsze omdlenia. Celebrytka ujawniła wówczas również, że ma uszkodzony układ przywspółczulny.

Monika Miller
Monika Miller © Instagram
Monika Miller
Monika Miller © Instagram
Monika Miller
Monika Miller © Instagram
Monika Miller
Monika Miller © Instagram
Monika Miller
Monika Miller © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą