Najmłodsza córka Michała Wiśniewskiego ma już 18 lat. Tak Vivienne świętowała wejście w dorosłe życie (FOTO)
Vivienne Wiśniewska, córka Michała Wiśniewskiego i Anny Świątczak, 2 lutego obchodzi swoje 18. urodziny. W weekend Vivienne świętowała wraz ze swoimi przyjaciółmi i pokazała kilka fotek z imprezy.
Michał Wiśniewski ma liczne potomstwo - łącznie sześcioro dzieci z trzema różnymi partnerkami. Marta "Mandaryna" Wiśniewska jest matką Xaviera i córki Fabienne. Ze związku z Anną Świątczak zrodziły się córki Etiennette i Vivienne. Z obecną żoną Polą Wiśniewską ma synów: Falco Amadeusa i Noëla Cloé. Muzyk często słyszał krytykę za nadawanie pociechom obcobrzmiących imion, lecz stwierdził, że żadna z nich nie miała o to do niego pretensji. Swojej decyzji bronił również uniwersalnością - "przecież jesteśmy w Europie".
Niektóre z dzieci gwiazdora chętnie pojawiają się w mediach. Ostatnio jego pierworodny syn Xavier wystąpił nawet razem z nim i ze swoją mamą, Mandaryną, na Sylwestrze z Dwójką, gdzie rapował do "A wszystko to... (bo ciebie kocham)". Inne dla odmiany unikają blasku fleszy i rzadko pokazują się publicznie, nawet na swoich własnych social mediach.
Vivienne Wiśniewska, najmłodsza córka Michała, która dziś obchodzi 18. urodziny, należy do tej drugiej grupy. Niewiele publikuje na Instagramie i raczej nie widać jej na galach i eventach. Z okazji swojego wejścia w dorosłość zrobiła jednak wyjątek i wstawiła kilka fotek z przyjęcia.
Tak bawiła się Vivienne Wiśniewska na swojej 18-stce!
Już pełnoletnia córka Michała Wiśniewskiego wstawiła na Instagram kilka fotek ze swojej imprezy. Przyjęcie wygląda "skromnie", ale w najlepszym tego słowa znaczeniu. Były okolicznościowe dekoracje, girlandy, złote balony z wielką "18" oraz tort. Vivienne zaprosiła na imprezę grupę swoich najbliższych przyjaciół. Świeżo upieczona dorosła była ubrana totalnie casualowo - żadnych fancy sukienek czy głębokich dekoltów.
Biorąc pod uwagę z jaką pompą gwiazdy wyprawiają urodziny swoim dzieciom, skromne party córki Michała Wiśniewskiego to naprawdę miła odmiana i pokazanie, że liczy się to, z kim spędza się wyjątkowy czas.
A wy, co o tym sądzicie?