Nie żyje żona polskiego boksera. Była w 7. miesiącu ciąży. Ruszyła zbiórka
Nie żyje żona Aleksieja Sewostjanowa, urodzonego w Kazachstanie boksera reprezentującego Polskę. Sofia była w 7. miesiącu ciąży, zmarła wskutek ataku serca. Ich córkę udało się uratować.
W piątek Aleksandra Sidorenko poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych o śmierci żony Aleksieja Sewostjanowa, urodzonego w Kazachstanie boksera reprezentującego Polskę. Ukochana sportowca była w 7. miesiącu ciąży, ich córkę udało się uratować.
Nagle tracisz najbliższą osobę! Atak serca odebrał Alksowi żonę, a Alinie i Sofii mamę. Sofia została uratowana i w ostatniej chwili przyszła na świat, w 29. tygodniu ciąży. Nigdy nie pozna dotyku mamy. Aleks zadzwonił do mnie rano, że nie będzie go na treningu, bo jedzie z żoną do szpitala, po południu dostałam wiadomość, że "potrzebuje kilku dni", bo żona umarła - napisała Sidorenko.
Aleksiej Sewostjanow rok temu uzyskał polskie obywatelstwo, jest reprezentantem bokserskiej Legii Warszawa. Na swoim koncie ma mistrzostwo Polski w boksie olimpijskim, Złote Rękawice USA i zwycięstwo w World Boxing Cup. Sportowiec wyraził też chęć występu na Igrzyskach Olimpijskich.
Maluba wprost o Mariannie Schreiber: "Poszła w świat patointernetu. Zostało jej mordobicie"
Zbiórka na pomoc rodzinie
Aleksandra Sidorenko, polsko-ukraińska mistrzyni Europy, założyła zbiórkę funduszy dla pogrążonej w żałobie rodziny. W dalszej części wspomnianego instagramowego wpisu poinformowała także, że weźmie udział w charytatywnej gali, z której zysk przekaże dla Aleksieja Sewostjanowa.
Teraz [Aleks - przyp. red.] musi być jak najczęściej przy małej Sofii, nosić ją na rękach, przytulać, mówić do niej, to jest kluczowe dla jej stanu fizycznego i emocjonalnego. Zbieramy fundusze na pomoc dla całej rodziny. Aleks jak jest wyjątkowo dobrym, spokojnym, uczciwym i skromnym człowiekiem. Takim osobom warto pomagać. Planowałam już kończyć z ringiem, ale bardzo chcę pomóc Aleksowi, dlatego biorę udział w Gali Charytatywnej 12 marca w Warszawie. Będę walczyć z Aktualną Mistrzynią Europy Laurą Grzyb. Wszystkie środki z mojej walki zostaną przekazane na pomoc tej rodzinie - napisała.
W momencie publikacji artykułu na założoną przez Sidorenko zrzutkę wpłacono już ponad 63 tys. złotych. W jej opisie pięściarka zdradziła, że młodsza pociecha boksera miała się nazywać inaczej, ale sportowiec dał jej imię po zmarłej mamie.
Sofia była mamą 12-letniej Aliny i w 7. miesiącu ciąży z drugą córeczką. Młodsza miała mieć inaczej na imię, ale po tej tragedii tata zadecydował, że dostanie imię po mamie, SOFIA. Po operacji ratowania jej życia ważyła tylko 1250g - napisała.
Zobacz także: Mąż Agnieszki Maciąg w poruszających słowach o zmarłej żonie: "Byłem wdzięczny za każdy dzień z nią"