Nowe informacje ws. testamentu Tomasza Komendy! "Powołani zostali KOLEJNI BIEGLI". Kto ma odziedziczyć 13 mln zł?
Sąd powołał kolejnych biegłych. Mają oni sprawdzić, czy w momencie spisywania testamentu Tomasz Komenda był świadomy swoich czynów. Stawką jest 13 mln złotych spadku. Proces w tej sprawie trwa już niemal dwa lata i końca nie widać.
Tomasz Komenda został niesłusznie skazany za gwałt i morderstwo - spędził w celi aż 18 lat, czyli większość swojego dorosłego życia. Kiedy po latach walki o sprawiedliwość, w marcu 2018 r. został zwolniony z więzienia, wywalczył od państwa ogromne odszkodowanie - blisko 13 mln zł odszkodowania.
Niestety Tomasz Komenda długo nie nacieszył się wolnością. Mężczyzna zmarł w lutym 2024 r. na nowotwór. Dziesięć dni po jego pogrzebie do wrocławskiego sądu trafił wniosek o wszczęcie postępowania spadkowego. Choć początkowo wydawało się, że wszystko pójdzie szybko i bez komplikacji - Komenda zdążył bowiem sporządzić testament - sprawa okazała się bardziej zawiła. Dokument wzbudził bowiem pewne wątpliwości, a sprawa do dziś nie doczekała się finału.
Mężczyzna powinien zarabiać więcej niż kobieta? Skarbek wprost: "Nie wyobrażam sobie, żeby zarabiał mniej z uwagi na..."
Testament Tomasza Komendy. Kto odziedziczy jego miliony?
Sąd przesłuchał już świadków i zgromadził obszerną dokumentację, jednak to wciąż za mało, by zamknąć postępowanie. "Fakt" informuje, że powołano biegłych, którzy mają ocenić, czy Tomasz Komenda, spisując ostatnią wolę, był w pełni władz umysłowych - czy był świadomy swoich decyzji. Na kolejną opinię ekspertów trzeba będzie jeszcze poczekać.
Powołani zostali kolejni biegli, którzy mają wydać opinię. Sprawa bardzo się przeciąga
Stawka jest niemała. Przypomnijmy - za lata niesłusznie spędzone za kratami Komenda otrzymał około 13 mln zł zadośćuczynienia. Nic więc dziwnego, że kwestia tego, kto ostatecznie odziedziczy majątek, interesuje opinię publiczną.
Tomasz wszystko zapisał swojemu bratu Gerardowi. Jego małoletni syn Filip otrzyma zachowek w wysokości dwóch trzecich wartości udziału spadkowego
Tomasz Komenda miał trudne relacje z rodziną
Była partnerka Tomasza Komendy, oraz matka jego syna, Filipa, Anna Walter podkreślała wielokrotnie, że zmarły zadbał przede wszystkim o przyszłość ich dziecka. Jednocześnie kobieta nie ukrywała trudnej sytuacji finansowej, przyznając, że na co dzień mierzy się z brakami nawet w podstawowych wydatkach.
Anna Walter zdradziła także kulisy relacji rodzinnych po śmierci Komendy. Tomasz miał trzech braci, z czego dwóch - Gerard oraz Krzysztof, było zaangażowanych w jego obronę. Relacje w rodzinie stały się napięte, już po wyjściu mężczyzny z więzienia. Mężczyzna utrzymywał kontakt właściwie tylko z Gerardem, który również jako jedyny miał interesować się jego synem. Anna Walter podkreślała, że zachowanie jego braci było dla Tomasza dużym rozczarowaniem i sprawiło mu wiele bólu. Tomasz zdecydował również odciąć się od matki, Teresy Klemańskiej - dwa lata po wyjściu z więzienia.
30 listopada chłopiec skończy 4 latka i od prawie 4 lat pani Teresa go nie widziała. Widziała go niedługo po narodzinach