OBURZONA Agnieszka Hyży odpowiada na pytania o sposoby, jakimi UWIODŁA Grzegorza Hyżego...

Korzystając z chwili spokoju przed świąteczną burzą, Agnieszka Hyży zorganizowała na Instagramie kącik pytań i odpowiedzi. Jedna z fanek wprost zapytała, jak dziennikarka zdobyła serce Grzegorza Hyżego. Zrobiło się nieprzyjemnie...

Agnieszka Hyży odpowiada na pytanie o metody uwodzenia Grzegorza HyżegoAgnieszka Hyży odpowiada na pytanie o metody uwodzenia Grzegorza Hyżego
Źródło zdjęć: © fot. Instagram

Jeśli chodzi o obsługę Instagrama, Agnieszka Hyży wierzy w bezpośrednie podejście i ustanowienie możliwie jak najbliższego kontaktu z fanami. Dziennikarka żywo angażuje się w wymianę zdań z internetową społecznością, co oczywiście owocuje większym zainteresowaniem ze strony internautów, ale też może prowadzić do niezręcznych sytuacji, jak to miało miejsce chociażby w miniony weekend.

W otwartej przez Hyży sesji Q&A pojawiły się pytania o choroby dzieci, przygotowania do świąt i zarządzanie biznesem w czasach kryzysu. Jedna z fanek zapragnęła natomiast dowiedzieć się, jak Agnieszka "uwiodła swego obecnego partnera", mając na myśli oczywiście Grzegorza Hyżego. Pytanie wybiło prezenterkę z pantałyku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Konflikt Smaszcz i Janachowskiej oraz Anna Wendzikowska zaprasza na kakao

A może on uwiódł mnie? Co za pytanie… Po pierwsze, to nie jest "mój obecny partner", tylko od blisko 8 lat mąż i ojciec mojego dziecka. Po drugie, to nie szkoła uwodzenia. Jak spotykają się ludzie po przejściach, z dziećmi, to nade wszystko myśli się właśnie o tym. Oczywiście - miłość, zakochanie, to fundament, który musi być, by zacząć coś razem tworzyć. Po trzecie, dlaczego sprawdza się związek i kobietę w nim do uwodzicielki i kusicielki? - odpisała wyraźnie poirytowana Hyży.

Kto inny zapytał natomiast, czy Agnieszka jest tak naprawdę szczęśliwa ze swojego życia. Tu również zrobiło się poważnie.

Bywam - stwierdziła krótko dziennikarka. - Nie wierzę w stan szczęścia, który trwa permanentnie i nic nie jest go w stanie, chociażby na chwilę, zmienić. Podobno dużo zależy od naszej głowy. Wiele można się nauczyć w tej kwestii i coś w tym jest. Nie wierzmy jednak w historie, opowieści i fotografie, na których szczęście wylewa się hektolitrami, a my mamy poczucie, że coś z nami nie tak - czytamy w odpowiedzi Hyży na Instagramie.

Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży © fot. Instagram
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży © fot. Instagram
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży © fot. Instagram
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży © fot. Instagram
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży © fot. Instagram
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży © fot. Instagram
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży © fot. Instagram
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży © fot. Instagram
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży © fot. Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą