Pajączkowska i Grzelak zaliczyły "ciepłą" interakcję w "Królowej przetrwania". Polały się łzy: "Ty masz pogląd na świat jak mój 10-LETNI SYN"
Dżungla skłania do przemyśleń i głębokich rozmów. Być może dlatego Karolina Pajączkowska i Aga Grzelak postanowiły się skonfrontować. Jedna drugiej wytykała hipokryzję i złe intencje. "Obgadałaś mnie przed kamerą".
Wygląda na to, że to dopiero początek dram w "Królowej przetrwania". Nie jest tajemnicą, że Agnieszka Grzelak i Karolina Pajączkowska nie zapałały do siebie wielką sympatią. Pierwsza z nich mówi o tym zresztą wprost, bo niedawno chwaliła się zapiskami z dżungli i połowa z nich dotyczy właśnie Karoliny.
Pajączkowska i Grzelak miały spinę w dżungli. "Hipokryzja"
W środowym odcinku obie panie miały okazję "wyjaśnić" sobie wszelkie nieporozumienia. No, przynajmniej teoretycznie, bo od zdania do zdania zaczęły się po prostu kłócić i nie miało to w sumie związku z wyjaśnianiem czegokolwiek.
Pomóż mi zrozumieć, jak ty funkcjonujesz, że ty sama nie wiesz, kim jesteś. Nie styka mi, co ty sobą reprezentujesz
Tutaj nie jesteś w stanie ocenić, jaką jestem osobą, bo to nie jest moje prawdziwe życie. Kiedy się nie zgadzało to, co mówię versus to, co robię?
Załóżmy z Anią, coś tam, że "księżniczko", bo krzyczy na robaka. A potem otwierałaś lodówkę i tam był jakiś robak, i ty nagle "uuu, robak". Mam wrażenie, że nikt inny tutaj nie gra tak, jak ty
Młodsze koleżanki z drużyny czujnie nasłuchiwały, a atmosfera między Karoliną i Agą gęstniała z każdą minutą.
Masz moim zdaniem jedną podstawową wadę: oceniasz ludzi. Wkładasz ludzi do pudełek, że ja niby gram aktorsko. Obgadywanie mnie i komentowanie tego, jaka jestem, nie jest Aga wyrazem otwartości. Jestem taka, że albo się mnie kocha, albo się mnie nienawidzi. Jestem skomplikowana
Czyli tłumaczysz to byciem skomplikowaną, tylko dla mnie taka hipokryzja to nie jest "skomplikowaność"
Dominika Serowska o programie "Królowa przetrwania" i kłótniach z Marcinem. Poszło o Cichopek
Nie podoba ci się mój charakter i uważasz, że jestem aktorką i hipokrytką. Nie musisz mnie lubić, ale chociaż mnie szanuj, a nie wykazać się szacunkiem, to mnie bardzo boli
Powiedz mi, bo teraz mnie akurat trochę obraziłaś, spójrz mi w oczy, bo to jest dla mnie bardzo ważne - kiedy ci nie okazałam szacunku? Bo ja się wtedy poprawię
Ja nie chodzę i nie nazywam cię czerwoną lampką tylko dlatego, że nie spełniasz moich oczekiwań. Ja nie potrzebuję, żebyś zmieniła o mnie zdanie. Nie musisz być taką narcystką i myśleć, że wszyscy mają zabiegać o ciebie. Przychodzisz tutaj i mówisz: "Karolina, jesteś taka i taka, chciałabym cię polubić, ale nie mogę". Aga, czy ty siebie słyszysz?
I hamulce puściły. Na koniec Karolina wstała i opuściła "teren bitwy", a Aga została i się rozpłakała.
Ja pierdykam, to jest poziom przedszkola. Aga, ty masz pogląd na świat, jak mój 10-letni syn
Nie rób takiej obrażonej miny, bo teraz ty wyglądasz jak 10-latka, proszę
Nie mamy trudnego dnia? Ja pożegnałam świetną dziewczynę, którą ty też wyeliminowałaś. I ty nie masz trudnego dnia? Ty jesteś osobą, która tylko i wyłącznie myśli o sobie
Aga nie ukrywa, że miała nadzieję, że ta rozmowa przebiegnie inaczej. Karolina natomiast nie miała sobie nic do zarzucenia.
Nic złego jej nie zrobiłam, więc jeśli ona postanowiła mówić źle na mój temat, no to cóż... Będzie teraz musiała przełknąć tę gorzką pigułkę.
Chciałam się po prostu dowiedzieć, o co chodzi, dlaczego ona taka jest. Naprawdę podjęłam bardzo ciężką dla mnie rozmowę, żeby jakoś wyjść z tego konfliktu. No i niestety się nie udało - Karolina nazwała mnie narcyzem i wyszła z rozmowy obrażona.
Podsumowując, w dużym skrócie: przyjaciółkami raczej nie zostaną. Czyje argumenty bardziej Was przekonują?