Peja, a właściwie Ryszard Andrzejewski, został mocno skrytykowany za udział w nowej edycji Agenta. Fani zarzucają mu zdradzenie ideałów bezkompromisowego "ulicznika", gardzącego wszelką komercją. Peja nie odwzajemnia ich poglądów. Nie przeszkadza mu nawet fakt, że w jednym ze swoich utworów, kilka lat temu, ostro skrytykował prowadzącą show, Kingę Rusin. Czy wyjaśnili to sobie po latach? Zobaczcie dyplomatyczną odpowiedź Peji.
Peja pogodził się z Rusin? "Nie była wiedźmą. Nie jest tylko w moim typie"
"Jest zwierzęciem medialnym i ma grubą skórę" - komplementuje (?!). "Wyszedłem z tego jak dżentelmen".