Piotr Gąsowski od lat udowadnia, że nawet zwykły wyjazd potrafi zamienić w gotowy scenariusz komedii tudzież tragikomedii. Aktor ma na koncie całą kolekcję podróżniczych wpadek - od zabawnych sytuacji na lotniskach, przez pechowe parkowanie auta, aż po relacje z pokładu samolotu, którymi regularnie dzieli się w swoich mediach społecznościowych.
WIDEOMiszczak o powrocie Gąsowskiego i Skrzyneckiej: "Niczego złego do nich nie miałem"
Gąsowski zabrał ojca w podróż. W takich warunkach podróżowali
Tym razem celem podróży Piotra Gąsowskiego było San Francisco. Aktor nie wybrał się jednak za ocean sam. Towarzyszyli mu córka Julia, owoc jego związku z Anną Głogowską oraz 93-letni ojciec Włodzimierz. Przy okazji zdradził, że to dopiero początek rodzinnego zjazdu. Za kilka dni do ekipy ma dołączyć także jego starszy syn, Jakub. Na pozostałych członków rodziny w malowniczym Kensington, nieopodal San Francisco, czekał już natomiast jego brat, Igor.
Wyruszamy w rodzinną podróż do San Francisco. Trzy pokolenia "Gąsów" czyli: Włodek (93 l.), Piotr (62 l.) i Julcia (19 l.), serdecznie pozdrawiają z pokładu samolotu Dreamliner. Kuba (30 l.) doleci do nas za parę dni a w Stanach czeka już na nas… nasz syn, brat, wujek i stryjek w jednej postaci, czyli Igor (67 l.) wraz z jego rodziną! Ale jesteśmy szczęśliwi
ZOBACZ: Piotr Gąsowski chwali się zdjęciami z prawie 18-letnią córką. Razem spędzili urlop w Andaluzji
Celebryta nie zamierzał oszczędzać na wygodzie seniora rodu. Całe trio podróżowało do San Francisco w klasie biznes, gdzie mogli liczyć na wygodne, rozkładane fotele.
Wielu mogłoby się obawiać, jak tak wyczerpujący, 14-godzinny lot zniesie 93-latek. Gąsowski szybko rozwiał wszelkie wątpliwości, publikując pierwsze relacje z amerykańskiego domu swojego brata. Okazuje się, że pan Włodzimierz mimo wielu godzin spędzonych w podróży tryskał humorem, rozmawiał z członkami familii, a nawet pomachał do kamery.
Forma do pozazdroszczenia?