We wtorek w Kościele Środowisk Twórczych przy Pl. Teatralnym w Warszawie zorganizowano pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki, na którym zjawili się rodzina i bliscy aktora. W tłumie żałobników byli m.in. jego syn, Olaf Lubaszenko, Robert Janowski oraz Maja Komorowska.
8 lutego w wieku 86 lat zmarł Edward Linde-Lubaszenko. O śmierci aktora poinformował jego syn, Olaf. Oficjalna przyczyna zgonu nie została ujawniona, ale wiadomo, że w ostatnich latach życia borykał się z problemami zdrowotnymi. We wrześniu ub. r. zagrał swój ostatni spektakl, którym zakończył karierę obfitującą w liczne role filmowe i teatralne. Jego pożegnaniem z widownią była adaptacja "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego, w której wcielał się w postać Stańczyka.
24 lutego w Kościele św. Brata Alberta i św. Andrzeja Apostoła przy Pl. Teatralnym w Warszawie odbyło się ostatnie pożegnanie artysty. Wydarzenie miało charakter państwowy. Były dziekan Wydziału Aktorskiego krakowskiej PWST ciepło zapisał się w pamięci swoich dawnych studentów oraz kolegów i koleżanek z branży.
Wielu z nich uczestniczyło w ceremonii pogrzebowej. Oprócz jego syna pojawili się m.in. Robert Janowski, Maja Komorowska, Stefan Friedmann oraz Tomasz Iwan i Michał Milowicz, którzy spotkali się z nim na planie "Poranka kojota".
Po zakończeniu mszy kondukt wyruszył do grobu rodzinnego znajdującego się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Edward Linde-Lubaszenko spoczął w Alei Zasłużonych.
Edward Linde-Lubaszenko zaledwie pół roku temu ogłosił przejście na emeryturę. Jego kariera filmowa i sceniczna trwała ponad 60 lat.
2 lata temu aktor został odznaczony Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis". Po lewej stronie widnieje Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, wręczony mu w 1986 r.
Msza pogrzebowa została odprawiona w warszawskim Kościele św. Brata Alberta i św. Andrzeja Apostoła.
Obok wieńców białych róż ustawiono zdjęcie portretowe aktora.
Uczestnicy ceremonii pogrzebowej mieli możliwość wpisania się do księgi kondolencyjnej.
Na mszy pogrzebowej nie zabrakło też słynnego pięściarza.
Olaf Lubaszenko wygłosił mowę pożegnalną.