Polk rozczarowany japońskim kasynem: "Jak tu można siebie nazwać hazardzistą?"

Aktorowi nie przypadł do gustu zakaz hazardu w Tokio. Za wygraną na automatach otrzymał sztuczny sernik...

Salony hazardowe Pachinko cieszą się w Tokio ogromnym zainteresowaniem. Wśród wytwarzających nieznośny hałas maszyn, tłumy Japończyków całymi nocami dają upust swoim kumulowanym za dnia frustracjom. Ponieważ hazard w kraju jest zakazany, w kasynach nie wygrywa się pieniędzy, tylko nagrody rzeczowe. Nie są to jednak zwykłe pluszaki czy zabawki. Piotr Polk, Władysław Kozakiewicz i Krzysztof Hanke po odebraniu swoich nagród nie kryli rozczarowania. Największy smutek odczuł Piotr Polk, który zamiast sztucznego sernika wolał dostać gotówkę.

Oglądaj program na WP Pilot - Kliknij tutaj

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą