Joanna Racewicz tłumaczy się w śniadaniówce ze ŚLUBU Z SAMĄ SOBĄ: "nie chodziło o suknię i ceremonię. Chodziło o OBIETNICĘ"

Joanna Racewicz zawitała w czwartek do studia "Dzień Dobry TVN", by omówić przełomowe wydarzenie w swoim życiu. Świeżo upieczona panna młoda wyznała, że podczas ślubu z samą sobą towarzyszyło jej poczucie misji. Dziennikarka zamierza pomóc kobietom, które działają dla innych, a dopiero na końcu myślą o własnych potrzebach.

Joanna Racewicz opowiedziała widzom "DDTVN" o ślubie z samą sobąJoanna Racewicz opowiedziała widzom "Dzień Dobry TVN" o ślubie z samą sobą
Źródło zdjęć: © Instagram
Kamil Kozłowski

Joanna Racewicz wyjątkowo dosłownie potraktowała hasło self-love. Dawna dziennikarka informacyjna w minioną sobotę ślubowała życie w zgodzie z samą sobą oraz wzmacnianie poczucia własnej wartości. Podczas uroczystości wyprawionej na łonie natury towarzyszyły jej najbliższe kobiety, które tak jak ona, zdecydowały się postawić na siebie.

Ceremonia powiedzenia samej sobie "tak" wywołała u sporej części komentujących salwy śmiechu, a panna młoda stała się obiektem drwin. Prowadzący czwartkowe wydanie "Dzień Dobry TVN", Dorota Wellman i towarzyszący jej gościnnie Norbi zaznaczyli, że nie zamierzają żartować z jej sologamii. Racewicz wyznała, że w jej przypadku ślubu nie należy utożsamiać z białą sukienką i ceremonią scalającą kobietę i mężczyznę.

Słowo "ślub" w języku polskim od lat ma też znaczenie uroczystej przysięgi złożonej publicznie, przy świadkach, na wierność jakimś przekonaniom. Ślubują żołnierze, uczniowie, kiedy idą do pierwszej klasy, policjanci, harcerze, strażacy lekarze. O tym jest moja przysięga - to jest słowo dane samej sobie, że już się nie zostawię

- podkreśliła.

Joanna Racewicz nie wróci do pracy w telewizji? Ujawnia, co planuje teraz

Joanna Racewicz o manifeście miłości własnej

52-latka po występie w programie śniadaniowym zebrała myśli, którymi podzieliła się z obserwującymi na Instagramie. Raz jeszcze wytłumaczyła, jaka myśl przyświecała jej podczas ślubu z samą sobą.

Nie oczekuję, że każdy zrozumie symbol. Rozumiem, że można go odczytać na skróty, ale wierzę, że warto zapytać "dlaczego" zanim przyjdzie ocena i padnie oskarżenie. Bo nie chodziło o suknię. 
Nie chodziło o ceremonię. Chodziło o obietnicę. O tę najtrudniejszą - złożoną samej sobie.

Joanna Racewicz, która w ramach założonej dwa lata temu fundacji Kobiety Prze!Mocy aktywnie wspiera inne panie i propaguje działania przeciwko szerzeniu mowy nienawiści, podkreśliła, że swoją postawą pragnie zmotywować kobiety do zwrócenia uwagi na własne potrzeby i dobro.

Od lat spotykam kobiety, które potrafią być wyrozumiałe i troskliwe dla innych, a bezlitosne i okrutne dla samych siebie. Żyjące w wiecznym "muszę" zamiast "chcę". Znam to miejsce aż za dobrze. Też tam byłam. Obiecałam sobie, że już nie wrócę. Że opresja to zamknięty rozdział. I że zrobię wszystko, by zabrać stamtąd jak najwięcej kobiet. Jeśli będą gotowe.

Brzmi przekonująco?

Joanna Racewicz z prowadzącymi "Dzień Dobry TVN"
Joanna Racewicz z prowadzącymi "Dzień Dobry TVN" © Instagram
Joanna Racewicz w "Dzień Dobry TVN"
Joanna Racewicz w "Dzień Dobry TVN" © Instagram
Joanna Racewicz podczas ślubu z samą sobą
Joanna Racewicz podczas ślubu z samą sobą © Instagram
Joanna Racewicz podczas ślubu z samą sobą
Joanna Racewicz podczas ślubu z samą sobą © Instagram
Joanna Racewicz podczas ślubu z samą sobą
Joanna Racewicz podczas ślubu z samą sobą © Instagram
Joanna Racewicz podczas ślubu z samą sobą
Joanna Racewicz podczas ślubu z samą sobą © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą