Ostatni występ Edyty Górniak w ramach letniej trasy koncertowej Telewizji Polskiej w Białych Błotach odbił się szerokim echem w mediach. Z powodu licznych niedociągnięć technicznych i organizacyjnych, które znacząco wpłynęły na jakość koncertu, wokalistka nie kryła swojego rozczarowania. Wkrótce po wydarzeniu artystka publicznie zadeklarowała, że ze względu na brak profesjonalizmu przy realizacji wydarzenia kończy dalszą współpracę z publicznym nadawcą.
Przedstawiciele Telewizji Polskiej spotkali się z Edytą Górniak
Sytuacja uległa jednak zmianie po spotkaniu przedstawicieli TVP z artystką oraz jej zespołem menedżerskim. Rozmowy, których celem było wyjaśnienie nieporozumień, okazały się konstruktywne. W efekcie stacja zdecydowała się wystosować oficjalne oświadczenie, w którym bierze na siebie odpowiedzialność za techniczne mankamenty koncertu.
Spotkaliśmy się z Panią Edytą Górniak oraz Jej managementem, aby porozmawiać o sytuacji, do której doszło podczas koncertu w Białych Błotach. Była to dobra, szczera i konstruktywna rozmowa. Wyjaśniliśmy wszystkie kwestie techniczne i organizacyjne związane z wydarzeniem na scenie oraz jej zapleczu. Omówiliśmy również rozwiązania, które pozwolą lepiej przygotowywać kolejne występy i uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości. Żałujemy, że zaistniałe okoliczności wpłynęły na dyskomfort i przebieg występu - podkreślono.
WIDEOTYLKO NA PUDELKU: Malik Montana ROZPŁYWA SIĘ nad Edytą Górniak. Pamiętacie plotki o ich ROMANSIE? (WIDEO)
Przedstawiciele nadawcy publicznego skierowali również bezpośrednie przeprosiny w stronę artystki oraz zgromadzonej publiczności i wyrazili optymizm wobec dalszej współpracy z Górniak.
Za powstałe niedogodności przepraszamy Artystkę oraz jej Fanów. Bardzo cenimy wyjątkowy dorobek artystyczny Pani Edyty Górniak oraz wieloletnią obecność w projektach Telewizji Polskiej. Tym bardziej cieszymy się, że po szczerej i konstruktywnej rozmowie w atmosferze wzajemnego szacunku, możemy z optymizmem patrzeć na naszą dalszą współpracę – czytamy w oświadczeniu.
Przypomnijmy: Edyta Górniak pokazuje kulisy felernego koncertu TVP i dopytuje: "Czy w obecnych czasach warto jeszcze być ODDANYM?"
Spodziewaliście się happy endu?