Pudelek spełnia marzenie Piotra z "Żony dla Polaka". Chciał, żebyście wiedzieli, że średnio się bawił: "DURNA decyzja udziału w GNIOCIE"
Dorota z "Żony dla Polaka" chyba jest coraz bliżej wyboru miłości życia, bo odesłała jednego z panów do domu. Piotr, bo o nim mowa, przygodę z randkowym show TVP wspomina chyba "tak se". W odezwie do narodu wywołał nas do tablicy i nie mogliśmy nie zareagować.
Program "Żona dla Polaka" niedawno wrócił na antenę TVP i wygląda na to, że budzi jednak w narodzie pewne emocje. Wszystko za sprawą udziału Doroty - singielki zamieszkałej w willi z basenem w Toronto - której do pełni szczęścia brakuje ponoć już tylko drugiej połówki. O tym, czy znajdzie pod okiem kamer to, czego szuka, dowiemy się za kilka tygodni.
Piotr ciepło o udziale w show TVP: "Wolałbym kolonoskopię na NFZ"
W niedzielnym odcinku Dorota odesłała do domu jednego z uczestników, bo wszystko fajnie, ale show jednak musi trwać. Padło na Piotra, z którym niedawno moczyła końcówki w wodzie, ale najwyraźniej nie scementowało to ich więzi. I na tym pewnie moglibyśmy ten wątek zakończyć, bo chyba nie jest to eliminacja zmieniająca losy świata, ale wtedy do akcji wkroczył sam Piotr. I tu już nie możemy pozostać obojętni, bo ciepło i taktownie wywołał nas do tablicy na Instagramie.
Uff. Wreszcie koniec. Byłem przekonany, że tylko jednym odcinkiem was rozbawię swoim udziałem, ale przeciągnęli to do czterech. Pewnie jeszcze jakiś durny artykuł w Pudelku jutro i koniec tej głupiej przygody z powodu durnej decyzji udziału w tym gniocie.
Zobacz także: Widzowie OSTRZEGAJĄ Dorotę z "Żony dla Polaka" przed jednym z kandydatów! Już wcześniej szukał miłości w telewizji...
Gessler o otwarciu restauracji w Toronto: "Chciałabym pokazać prawdziwą polską kuchnię"
No sami powiedzcie: jak moglibyśmy nie zareagować na tak serdeczną wzmiankę? A jeśli jesteście ciekawi, jak Piotr wspomina udział w programie, to bawił się chyba "tak se".
Wolę żałować, że coś zrobiłem, niż żałować, że nie zrobiłem i zastanawiać się, jak by to było. Nigdy więcej takich wygłupów. Zdecydowanie wolałbym skorzystać z zaproszenia NFZ na kolonoskopię* niż z udziału w tym programie. *to chyba nawet powiedziałem i na szczęście zostało wycięte.
Pozdrawiamy i nie ma za co. Będzie na pamiątkę.