Radosław Majdan ujawnił, dlaczego nie wita się z Dodą. Ostro podsumował byłą żonę: "Niech żyje W SWOJEJ ILUZJI"
Radosław Majdan raczej unika rozprawiania w mediach o byłej małżonce. W najnowszym odcinku podcastu "Cały ten Majdan" były bramkarz zrobił jednak wyjątek i dość ostro wypowiedział się na temat Dody. Ujawnił, dlaczego z nią nie rozmawia i stanął w obronie Małgorzaty Rozenek.
Doda i Radosław Majdan przez pewien czas uchodzili za naczelną "power couple" polskiego show-biznesu. Ona - wyrazista wokalistka zespołu Virgin, która przebiła się do szerokiej publiczności po udziale w reality show "Bar". On - popularny bramkarz Wisły Kraków, uwielbiany przez kibiców i często pojawiający się na okładkach gazet. Ich relacja od początku była pod czujnym okiem mediów, a każde wspólne pojawienie się wywoływało duże zainteresowanie.
Nic dziwnego, że szybko zaczęto nazywać ich "polskimi Beckhamami". W 2005 roku wzięli ślub cywilny, który odbył się w tajemnicy. Choć planowano również ceremonię kościelną, nigdy do niej nie doszło. Zamiast tego pojawiły się doniesienia o problemach w związku. Już dwa lata później media zaczęły spekulować o zdradzie Majdana. Według relacji to właśnie odkrycie niewierności miało doprowadzić do burzliwego rozstania i głośnego rozwodu. Dziś relacje Dody i Radosława - delikatnie ujmując - nie wyglądają najlepiej.
Starcie Dody i Joanny Krupy w Sejmie
Radosław Majdan szczerze o relacjach z Dodą. Dlaczego się z nią nie wita?
W jednym z najnowszych odcinków podcastu "Cały ten Majdan" pojawił się sam Radosław Majdan. Były bramkarz zdecydował się na wyjątkowo otwartą rozmowę o relacjach z Dodą. Choć zazwyczaj unika publicznych komentarzy na temat byłej żony, tym razem zdradził, jak obecnie wyglądają ich kontakty.
Ja przyjąłem taką pozę, niektórzy powiedzą defensywną, ale ja tego nie tłumaczę. Ja nie chcę w to wchodzić, ja nie chcę się obrzucać tym błotem, czy jakbyśmy to nie nazwali. I ten temat w naszym domu nie istnieje. My mamy rodzinę, swoje życie. To jest w ogóle coś, co czasami gdzieś tam się przebija w informacjach, albo zadzwoni do mnie jakiś znajomy i powie "no znowu, słyszałeś?".
W trakcie rozmowy stanął też w obronie swojej aktualnej partnerki, Małgorzaty Rozenek. Odniósł się tym samym do niedawnej wypowiedzi Dody, która stwierdziła, że to przez "Perfekcyjną" Majdan nie wita się z nią na eventach.
To na mnie nie robi już wrażenia, chyba że się mówi o mojej żonie. Nie podobało mi się ostatnio stwierdzenie, że to moja żona spowodowała, że ja nie odzywam się do mojej byłej żony, spotykając się kiedyś z nią gdzieś w ambasadzie. Bo to nie prawda. Nie odzywam się, nie mówię jej "cześć" tylko dlatego, że zachowuje się nieelegancko, obraża mnie i opowiada różne dziwne historie. Niech żyje w swojej iluzji, a ja żyję swoim życiem.
Radosław Majdan stanął w obronie Małgorzaty Rozenek
Majdan przyznał, że temat jego eks-żony nie przewija się w codziennych rozmowach z Rozenek i nie jest dla niego istotny. Podkreślił jednak, że bardzo przeszkadza mu, gdy Rabczewska mówi niepochlebnie o jego obecnej żonie.
To nie jest tak, że my w domu o tym rozmawiamy. Małgosia nigdy w życiu nie namawiała mnie, a nawet nie poświęcaliśmy czasu na to, żeby o tym rozmawiać. Ale mi to przeszkadza, jak się wmiesza w to Małgosię. Małgosia jest mamą trójki dzieci, jest kobietą z klasą, jest w ogóle nie... To nie jest ten case, żeby teraz gdzieś tam ją mieszać w jakieś takie walki, które są z przeszłości. Nie chcę do tego wracać.
Ucinając temat, były bramkarz zapowiedział, że nie zamierza już mówić w mediach o byłej żonie.
Ja mam swoje racje. Moje milczenie nie oznacza przyznania się do winy czy słabości, choć tak chyba niektórzy odbierają. Nie, to jest po prostu mój wybór, bo ja chcę mieć spokój i ja mam swoje życie. I tak już będzie i ja już nigdy się do tego tematu nie odniosę, chociaż, mam wiele do powiedzenia.
Zobacz także: Doda kpi z Radosława Majdana i wbija też szpilę Rozenek: "Radziu to jest nasz ETATOWY KLAUN, tylko SZEFOWA CYRKU się zmienia"
Będzie kontra?