Rozwód Dody i Radosława Majdana był WYDARZENIEM ROKU: tłumy paparazzi, dźwig, wtargnięcie do sądu... Pamiętacie? (ZDJĘCIA)
O niegdysiejszych miłostkach i aferach z udziałem Dody i Radosława Majdana znów jest głośno, a wszystko za sprawą premiery serialu dokumentalnego o piosenkarce. W duchu hasła "wspomnień czar" przypomnijmy sobie, jak wyglądał rozwód "polskich Beckhamów". Działo się.
Doda i Radosław Majdan przez kilka lat stanowili duet, który elektryzował media równie skutecznie jak finał mistrzostw świata. Ona - charyzmatyczna wokalistka Virgin, która w 2002 roku wkroczyła do mainstreamu po udziale w reality show "Bar". On - bramkarz Wisły Kraków, idol kibiców i bywalec pierwszych stron gazet. Ich romans od początku rozwijał się w świetle fleszy, a każde wspólne wyjście było dla kolorowej prasy wydarzeniem sezonu.
Zobacz: Doda wspomina, jak potraktowała Radosława Majdana: "Poobcinałam wszystkie garnitury na szorty"
Rabczewska i Majdan bynajmniej nie uciekali przed medialnym rozgłosem. Okładki, wywiady bez cenzury, wakacyjne nagrania i odważny teledysk do "Dżagi" skutecznie budowały mit związku, który szybko ochrzczono mianem "polskich Beckhamów". Byli głośni, efektowni i doskonale wiedzieli, jak podkręcić temperaturę wokół własnej relacji.
W 2005 roku wokalistka i sportowiec powiedzieli sobie "tak" podczas cywilnej ceremonii utrzymanej w tajemnicy. Zdjęcia ze ślubu nigdy nie trafiły do mediów, ale zapowiadano również uroczystość kościelną. Zamiast bajkowego ciągu dalszego pojawiły się jednak plotki o kryzysie. Już dwa lata później huczało o rzekomej zdradzie. Według doniesień piosenkarka miała odkryć niewierność męża, co zakończyło się spektakularnym rozstaniem i pozwem rozwodowym.
Zobacz także: Laluna, nowa koleżanka Dody, czule o Radosławie Majdanie: "Takiego faceta tylko pod buta i KOPA WALNĄĆ"
Potem było już tylko głośniej. Publiczne przerzucanie się żalami, medialne aluzje i rozprawy śledzone z zapartym tchem. Na pierwszą rozprawę rozwodową Rabczewska przyjechała białym Porsche, ale Majdan się nie pojawił - co musiało rozczarować redakcję, która wynajęła nawet dźwig, by uchwycić każdy szczegół. Finał miłosnej historii Dody i Radzia nastąpił 10 stycznia 2008 roku w Rzeszowie. Byli małżonkowie zjawili się razem, w milczeniu weszli do sądu i równie bez słowa go opuścili.
Choć rozprawa odbywała się za zamkniętymi drzwiami, emocje sięgały zenitu, a tabloidy prześcigały się w doniesieniach. Jedna z dziennikarek wtargnęła nawet na salę. Ostatecznie sąd orzekł rozwód z winy piłkarza. Sprawa odbiła się szerokim echem - mówiło się, że pisały o niej nawet zagraniczne media.
Dziś ta historia to już popkulturowy rozdział sprzed lat, ale trudno zaprzeczyć - rozwód Dody i Majdana zmienił oblicze polskiego show-biznesu. Zobaczcie kadry z tego ikonicznego dnia.
Choć ich historia miłosna dobiegała właśnie końca, Doda i Majdan nie odstępowali siebie na krok. Bramkarz nie zapomniał o dżentelmeńskich gestach.
Paparazzi byli wszędzie - nawet w sądowej windzie.
Rozprawa miała być tajna, ale fotoreporterzy wygrali ten pojedynek.
"Polscy Beckhamowie" zadbali o odpowiednie stylówki.
Przedstawiciele rodzimych mediów mieli tego dnia ręce pełne roboty.
Poza dziennikarzami i fotoreporterami pod sądem pojawiły się tłumy fanów gwiazdorskiego duetu.