Radosław Majdan zabrał głos ws. nagrania, na którym awanturuje się z youtuberem: "Sorry, zachowałbym się tak JESZCZE RAZ"
Radosław Majdan odniósł się do głośnego nagrania, na którym pod szkołą rzuca wulgaryzmami w kierunku youtubera. Były piłkarz postanowił przedstawić własną wersję wydarzeń i wyjaśnić, co jego zdaniem naprawdę stało się podczas incydentu, przedstawionego na kanale Samochodoza.
Radosław Majdan znalazł się w centrum medialnego zainteresowania za sprawą nagrania, które trafiło do sieci w sobotni poranek. Były bramkarz natknął się na Wojciecha Galeńskiego, youtubera znanego z tego, że zwraca uwagę kierowcom na niewłaściwe parkowanie. Na kanale Samochodoza ukazał się krótki film z udziałem męża Małgorzaty Rozenek. W trwającym około trzech minut nagraniu widać reakcję Majdana oraz pewnej kobiety na sytuację, w której jadący na rowerze internetowy "szeryf" złożył lusterka w ich źle zaparkowanych samochodach.
Jak relacjonował Galeński, auta były ustawione w taki sposób, że utrudniały mu przejazd ulicą. Jego interwencja wywołała jednak wyraźne niezadowolenie u Majdana i wspomnianej kobiety - na nagraniu słychać, jak oboje reagują na nią bardzo ostrymi, wulgarnymi komentarzami.
Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan w "Parometrze"
Radosław Majdan zabrał głos po awanturze z youtuberem
Po kilku godzinach od publikacji wywołującego burzliwe dyskusje nagrania Radosław Majdan przerwał milczenie. W rozmowie z Plotkiem były bramkarz stwierdził, że sposób przedstawienia zdarzenia w opublikowanym wideo był dla niego sporym zaskoczeniem. Według 53-latka cała sytuacja przebiegała zupełnie inaczej, niż sugeruje to zaprezentowana relacja.
Jechał zamaskowany człowiek, który demolował samochody pod szkołą. Samochody rodziców, którzy czekali na swoje dzieci. Matka wsiada z dzieckiem, czy przechodzi koło samochodu, dziecko jest rozhisteryzowane, bo facet w tym momencie podjeżdża i rozwala jej lusterko i robi to z kolejnym każdym samochodem. Sorry, ale nie mogłem inaczej na to zareagować. Jest to dla mnie skandal, że dzisiaj podaje się to jako moją, nie wiem, wulgarną reakcję, która była spowodowana tym, że nie zgadzam się z sytuacją, kiedy ktoś zamaskowany jak bandyta jedzie i demoluje jeden samochód po drugim. I widzę kobiety biegnące za nim, czy w ogóle w szoku i płaczące dzieci. Umówmy się, no chyba to jest coś nie tak
Majdan zaznaczył, że od początku wiedział, iż jest filmowany, jednak uznał sprawę za na tyle istotną, że nie zamierzał unikać bezpośredniego starcia.
Uważam tę sytuację za skandaliczną. Uważam tę sytuację za naprawdę coś, co się nigdy nie powinno zdarzyć. Pod szkołą niszczyć samochody rodzicom i zastraszać dzieci jest czymś dla mnie naprawdę niewytłumaczalnym. Nawet niezależnie od tego, czy ktoś dobrze zaparkował, czy nie. Tamte parę samochodów rodzice parkują zawsze. Bo odbierają dzieci ze szkoły, nie mają innego miejsca. Podjeżdżają tam na pięć minut, na minutę, dwie odbierają dzieci i wracają z nimi do domu. (...) I teraz jest to przedstawiane, że ja się zachowałem, nie wiem, nieetycznie, niemoralnie, sorry, zachowałbym się tak jeszcze raz
Zobacz także: Radosław Majdan parkuje na miejscu dla niepełnosprawnych i pędzi do optyka. Nowe okulary pomogą mu rozpoznawać znaki drogowe?
Majdan ujawnił, że autor głośnego nagrania to osoba doskonale znana wielu rodzicom. Podkreślił też, że w jego opinii tylko odpowiednie służby mają prawo egzekwować przepisy, a tym bardziej "wymierzać kary". Były piłkarz przyznał, że w tej sytuacji poniosły go emocje, jednak całe zdarzenie było dla niego wyjątkowo niekomfortowe.
Ja nie jestem człowiekiem, który po zwróceniu mi uwagi, że źle zaparkowałem, mógłby się w ten sposób zachować. Moja reakcja spowodowana była, żeby było jasne, rozhisteryzowanym dzieckiem i mamą próbującą uciszyć swoje dziecko, próbującą wytłumaczyć, co się stało (...). Ja jestem po ludzku zbulwersowany zachowaniem tego gościa. (...) Emocje i reakcje dzieci, i mam tych dzieci, które były same bez swoich mężów.... Dla mnie po prostu jest to czymś, co się nie powinno zdarzyć. Zamaskowany facet, nie wiem, gdzieś w jakimś dresie, jadący, walący w samochody i demolujący lusterka. Słaba akcja, naprawdę
Myślicie, że słowa Radosława zmienią narrację wokół nagrania z awantury?