Razem z Joanną Przetakiewicz odwiedziliśmy schronisko dla zwierząt w Kruszewie. Celebrytka APELUJE do Polaków
Joanna Przetakiewicz odwiedziła schronisko dla bezdomnych zwierząt CANIS w Kruszewie. Tego dnia również pojawiliśmy się w placówce. Celebrytka przed naszymi kamerami opowiedziała o swojej wizycie i podkreślała, jak ważne jest wspieranie zwierząt szczególnie w zimowych miesiącach.
Zima to najtrudniejszy czas dla zwierzaków w schroniskach. Każdy mróz jest dla nich ogromnym wyzwaniem: brakuje ciepła, pożywienia i bezpieczeństwa. W tych trudnych chwilach pomoc człowieka staje się dla nich jedyną nadzieją. Dziś na szczęście coraz więcej osób angażuje się w pomoc czworonogom. W tym gronie nie brakuje znanych i lubianych twarzy.
ZOBACZ TAKŻE: Gwiazdy reagują na wiadomość o ZAMKNIĘCIU schroniska w Sobolewie! "Wreszcie! I proszę nie odpuszczać!"
Do akcji włączyła się również Joanna Przetakiewicz, która ostatnio osobiście odwiedziła schronisko dla bezdomnych zwierząt CANIS w Kruszewie. Celebrytka spędziła tam czas z podopiecznymi, a także przekazała zgromadzone środki na zakup karmy, ubranek i bud. Przed kamerami Wirtualnej Polski zdradziła, że zdecydowała się na adopcje psa, chociaż prywatnie ma już ich pięć.
Mam taki apel i ogromną prośbę. Jest nas prawie 38 milionów Polaków. Psów bezdomnych w schroniskach jest mniej więcej 150 tysięcy. Umówmy się tak, że jeżeli ktoś ma jednego psa, to finansowo i życiowo bardzo często stać go na drugiego psa. Jeśli ma dwa, to stać go na trzy. Ja ma pięć i deklaruje, że stać mnie na sześć. Jedyne, o co muszę zadbać, to pieski muszą się dogadać ze sobą
Joanna Przetakiewicz ubolewała nad tym, jak działa system w Polsce. Przyznała, że to właśnie w społeczeństwie pokłada teraz największą nadzieję.
Muszę namówić do jednej rzeczy, która teoretycznie jest zła. Musimy wskazywać palcem tych, którzy są mordercami i socjopatami. Musimy wskazywać sobie nawzajem tych złych. Jak nigdy nie namawiałabym do samosądów, tak w tym przypadku namawiam
W trakcie wizyty w schronisku dla bezdomnych zwierząt CANIS w Kruszewie udało nam się również porozmawiać z jego właścicielką. Wiesława Rykowska nie kryła emocji. Jak tłumaczyła, to właśnie wsparcie wolontariuszy pomaga placówce funkcjonować. Więcej w naszym materiale wideo.