Justyna Steczkowska o kulisach pracy z synem: "MA DO MNIE DUŻO CIERPLIWOŚCI" (WIDEO)
Justyna Steczkowska ma od niedawna nowego menedżera - został nim 25-letni syn artystki, Leon Myszkowski. Wokalistka opowiedziała w programie "Stare zdjęcia gwiazd" o kulisach pracy ze swoją latoroślą. "Ma do mnie dużo cierpliwości i ja do niego" - zdradza Justyna.
Justyna Steczkowska od lat należy do grona najpopularniejszych polskich wokalistek. W ubiegłym roku reprezentowała Polskę na Eurowizji, gdzie wystąpiła z utworem "Gaja", zdobywając uznanie fanów. Obecnie koncentruje się na dalszym rozwijaniu kariery muzycznej, w której wspiera ją najstarszy syn, Leon Myszkowski.
To właśnie on przejął obowiązki jej menedżera. Wcześniej artystkę reprezentował Łukasz Wojtanowski, jednak współpraca została zakończona - co miało związek m.in. z problemami organizacyjnymi wokół koncertów i rozliczeń.
ZOBACZ: Leon Myszkowski opowiedział, jaką szefową jest Justyna Steczkowska: "W pracy przestaje być mamusią"
W programie "Stare zdjęcia gwiazd" artystka opowiedziała o tym, jak pracuje jej się z synem.
Ma do mnie dużo cierpliwości i ja do niego. (...) W pracy jestem bardzo konkretna, ale ponieważ mi zawsze zależy na tym, żeby wszystko było na tip-top, drażnią mnie niedomknięte sprawy. Dla mnie ważny jest szacunek do publiczności, do spotkań po koncertach czy przed koncertami, w zależności od tego, jakie są pakiety VIP dla ludzi i tak dalej. Dla mnie to wszystko musi być super zrobione, bo ktoś zapłacił za bilet, poświęcił ci swój czas, energię, pieniądze, co jest dla mnie najważniejsze, i ja jestem za to super wdzięczna i chcę zawsze zrobić wszystko jak najlepiej. Mój syn też to rozumie, ale czasem ja daję więcej niż powinnam...
Jak na takie sytuacje reaguje Leon? I jakim był dzieckiem? O tym wszystkim przekonacie się, oglądając nasze wideo.