Justyna Steczkowska o "podkładaniu świń" w show-biznesie: "JEST DUŻO HIPOKRYZJI. Byłam świadkiem wielu sytuacji"
Justyna Steczkowska w tym roku świętuje 30-lecie muzycznej drogi. Wokalistka przez trzy dekady życia na świeczniku doświadczyła blasków i cieni funkcjonowania w show-biznesie. W programie "Stare zdjęcia gwiazd" wyznała Piotrowi Grabarczykowi, iż miała sytuację, że ktoś z branży "podłożył jej świnię".
Podłożył, ale zorientowałam się. Przepuściłam to przez siebie. Odpuściłam stres i złe wibracje i poszłam dalej. Dziś jestem innym człowiekiem niż kiedyś. Show-biznes nie jest wyjątkowy pod tym względem. Po prostu ludzie są w porządku, albo nie. To w zasadzie jedyne kryterium wszędzie. Takich świń się podkładało dużo, różnych. Stroniłam od takich rzeczy
ZOBACZ TAKŻE: Justyna Steczkowska gorzko o plotkach wokół jej małżeństwa: "Skoro poszła z tym na kawę, to już ZDRADZA" (WIDEO)
Diwa zaznaczyła, że wyniosła z domu inne wartości. W rozmowie z Grabarczykiem dodała również, że nie rozumie, dlaczego w branży rozrywkowej jest tyle hipokryzji.
To, co zawsze mną kierowało i moimi rodzicami, to dobre serce. Ja po prostu nie potrafiłabym takich rzeczy robić, ale nie oceniam innych. Każdy walczy o swoje na swój własny sposób. W show-biznesie jest dużo tego, co jest bardzo słyszalne i widoczne, a ja to wiem, bo byłam świadkiem wielu sytuacji z drugiej strony. Jest na pewno dużo hipokryzji - tu jestem biały, a jednak parę plam na mnie jest. Po co mówić, że jestem biały, wybielony wybielaczem - nie wiem - to już poza mną
Cały odcinek "Starych zdjęć gwiazd" z Justyną Steczkowską znajdziecie TUTAJ.