Rozenek: "Myślałam, że kapelusze i bandamki są wymysłem Hollywoodzkim"

"Zaskoczyło mnie to jak duży kontakt masz na rancho z różnorakimi zwierzętami. To są pumy leśne, węże i wiewiórki".

Jednym z "czelendży" czekających na Gosię i Radka w Iron Majdan był tydzień spędzony na amerykańskim rancho. Para musiała pracować przy wypasie bydła. Niestety i tym razem Gosię przerosły zadania, w których musiała wsiąść na konia, zestrzelić kojota czy brać udział w znakowaniu krów. W wywiadzie dla Pudelka przyznała, że zderzenie z tak dużą ilością dzikich zwierząt było dla niej szokiem. Celebrytka zapewnia, że zdaje sobie sprawę, że jej zachowanie podczas zadań mogło być problemem. Radek zachował kamienną twarz.

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą