Po raz kolejny gwiazdorskiego Agenta poprowadzi Kinga Rusin. Dziennikarka już nie raz zapewniała, że uwielbia swoją rolę w tym programie. Czy równie zadowolona byłaby jako uczestniczka? Okazuje się, że w takiej roli… Kinga nigdy nie wzięłaby udział w show. Rusin tłumaczy, że skończyłoby to się dla niej wizytą w szpitalu psychiatrycznym. Nie przesadza?
Rusin: "Nie wzięłabym udziału w "Agencie". Wylądowałabym w szpitalu psychiatrycznym!"
"Nie wiadomo, czy śpimy w pokoju z przyjacielem, czy z wrogiem. Ile można tak żyć? To psychiczna wyżymaczka".