"Rycerski" Lech Wałęsa NIE BOI SIĘ koronawirusa: "Nie wzmacniam żadnej odporności, bo po co?"

"Trzeba na coś umrzeć, ale wolałbym umrzeć na placu boju, a nie na koronawirusa" - przekonuje.

Lech WałęsaLech Wałęsa
Źródło zdjęć: © East News

Pandemia koronawirusa w ostatnim czasie całkowicie zdominowała polskie media. Trudno się dziwić, liczba zachorowań wzrasta z dnia na dzień. Aby ograniczyć rozprzestrzenianie się epidemii, polskie władze nieustannie wprowadzają kolejne ograniczenia w przemieszczeniu i gromadzeniu się oraz działalności placówek handlowych. Obywatelom zaleca się pozostawanie w domach oraz zachowywanie odpowiedniego dystansu względem innych.

Chociaż w obliczu aktualnych wydarzeń wielu Polaków stara się stosować się do wspomnianych zaleceń władz, niektórzy wciąż zdają się bagatelizować zagrożenie związane z COVID-19. W gronie osób, którym niestraszna jest szerząca się epidemia, znajduje się również Lech Wałęsa. Były prezydent wciąż nie zamierza na przykład rezygnować z regularnych wizyt w kościele. W ostatnim czasie polityk już kilkakrotnie narażał swoje zdrowie modlitwą w świątyni, która na jego szczęście była niemalże kompletnie opustoszała.

77-latek zdążył już jednak na własnej skórze odczuć ekonomiczne skutki szerzącej się epidemii. Jakiś czas temu zmuszony był odwołać serię zagranicznych wykładów, które znacznie wzbogaciłyby jego domowy budżet. Rozgoryczony polityk żalił się wówczas w mediach na zagrożenie bankructwem - prezydencka emerytura w wysokości 6 tysięcy złotych nie jest bowiem w stanie zaspokoić potrzeb jego licznej rodziny.

Wygląda na to, że Wałęsa stara się jednak zachować pozytywne nastawienie. W niedawnej rozmowie z Super Expressem polityk postanowił poradzić emerytom, jak powinni zachowywać się w obecnej sytuacji. Okazuje się, że mimo swojego wieku były prezydent wciąż nie drży z powodu koronawirusa i wcale nie zamierza zmieniać swoich przyzwyczajeń.

Nie można się poddawać, trzeba walczyć! Ja na przykład nie zwracam uwagi na koronawirusa, pracuję i koniec. Nie wzmacniam żadnej odporności, bo po co? W tym wieku? Mam 77 lat. Trzeba na coś umrzeć, ale wolałbym umrzeć na placu boju, a nie na koronawirusa - stwierdził.

Wałęsa przyznał, że pokonywanie życiowych trudności nie jest mu obce. Dlatego też apeluje do polskich seniorów, aby nie tracili nadziei.

Lubię walczyć z kłopotami, problemami, a więc radzę tak: nie wolno się poddawać, do przodu, do roboty! - nawoływał były prezydent.

Doceniacie porady Lecha Wałęsy?

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa © East News
Lech Wałęsa
Lech Wałęsa © East News
Lech Wałęsa
Lech Wałęsa © East News
Lech Wałęsa
Lech Wałęsa © East News
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą