Sebastian Fabijański szczerze o MIŁOŚCI: "Wydawało mi się, że jestem relacyjnie upośledzony"
Sebastian Fabijański wrócił na ekrany w wielkim stylu. Przy okazji promocji filmu "Dziki" aktor udzielił wywiadu, w którym zwierza się na temat swojego stosunku do... miłości. Kiedyś uważał, że się do tego nie nadaje.
Sebastian Fabijański jest jednym z najbardziej barwnych i kontrowersyjnych postaci polskiego show-biznesu. Aktor, którego widzowie kojarzą m.in. z "Jezioraka" czy "Pitbulla", nie ukrywał, że zaliczył bardzo trudny moment w życiu i wprost mówi o autodestrukcyjnych zachowaniach, kryzysie i szukaniu ratunku w wierze.
Aktualnie Fabijański znowu znajduje się na fali wznoszącej. Ostatnie role przyniosły mu wyróżnienia, m.in. za film "Dziki", a sam aktor podkreśla, że teraz nie bierze wszystkiego jak leci. Pieniądze przestały być najważniejsze - aktor stawia na spokój i artystyczną satysfakcję, chociaż... nie pogardził propozycją wystąpienia w "Tańcu z Gwiazdami".
W wywiadzie z Michałem Misiorkiem dla Plejady Sebastian Fabijański otworzył się na temat swojej relacji z Bogiem, zdradził kulisy trudnego momentu zawodowego, a także... "wyspowiadał" się ze swego życia uczuciowego. Aktor podkreślił, że umie kochać i też chce być kochany.
Zobacz: TYLKO NA PUDELKU: Sebastian Fabijański zatańczy w "Tańcu z Gwiazdami". Znamy nazwisko jego trenerki
Odmieniony Fabijański powraca na ekrany! Aktor ujawnił, że niedawno był zakochany: "Sfera romantyczna powinna zostać w ciszy"
Sebastian Fabijański marzy o ślubie?
Sebastian Fabijański wyznał, że chociaż ma za sobą trudną przeszłość, nie przekreśla szans na prawdziwą miłość.
Dążę do dobra, miłości i harmonii. Chcę dawać ciepło i je dostawać, a nie walczyć ze sobą i całym światem jednocześnie. Przecież ta walka nie ma sensu. Z góry jest skazana na porażkę. Ale weź to powiedz człowiekowi, który trzyma karabin i uważa, że wszyscy są przeciwko niemu. Który chowa się za ścianą i słyszy, jak lecą w jego stronę kule
Celebryta dodał, że kiedy na swojej drodze napotykał przeszkody, racjonalne głosy i dobre rady praktycznie do niego nie docierały. Fabijański dodaje, że teraz jest już zupełnie inaczej.
Jeśli ktoś jest w takim stanie, nie da się mu racjonalnie wytłumaczyć, że to nie kule, tylko muchy, którymi nie trzeba się przejmować. Że walczyć o pewne rzeczy nie ma sensu. Dziś już to wiem. Z perspektywy czasu łatwiej mi o tym mówić. Ale gdy to wszystko działo się w moim życiu, trudno było do mnie dotrzeć z takim przekazem.
Aktor dodał, że chociaż wątpił w swoją zdolność do nawiązywania bliskich, stabilnych relacji, wydarzyło się coś, co całkowicie zmieniło jego myślenie. Fabijański deklaruje: jest gotowy na prawdziwą miłość.
Zdarzyła się w moim życiu miłosna sytuacja, która pokazała mi, że jednak potrafię kochać. Był moment, gdy wydawało mi się, że jestem relacyjnie upośledzony. Że jestem zbyt poraniony przez wiele różnych sytuacji, żeby stworzyć harmonijny związek. Dziś wydaje mi się jednak, że to nie jest prawda na mój temat. Umiem kochać i chciałbym być kochany
Zapytany przez dziennikarza Plejady o hipotetyczny ślub, Fabijański odparł, że to "piękne wydarzenie", które "fajnie byłoby je przeżyć".
Ale - jak to mówią - jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga, to powiedz mu o swoich planach.