Siwiec o "mężu": "Jesteśmy spontaniczni i wybuchowi. Leciały talerze, kapcie, czasem noże!"

"Na szczęście wyrośliśmy z tego, bo mogła się stać krzywda. Jeszcze czasami mówię: uważaj, bo wiesz, do czego jestem zdolna".

Natalia Siwiec i Mariusz Raduszewski wzięli ślub cztery lata temu w Las Vegas. Nigdy jednak nie zalegalizowali swojego małżeństwa w Polsce. Miało to się stać jeszcze w tym roku, jednak Siwiec przestraszyła się konkurencji ze strony Małgorzaty Rozenek i Agnieszki Szulim. I póki co milczy na temat ślubu. Chętnie opowiada jednak o początkach znajomości z Mariuszem.

Nasze początki z Mariuszem były bardzo rockandrollowe. Było dużo emocji, jesteśmy oboje spontaniczni i wybuchowi. Leciały talerze, czasem noże, kapcie. Na szczęście wyrośliśmy z tego. Bardzo się cieszę, bo mogła się stać krzywa. Jeszcze czasami mówię: uważaj, bo wiesz, do czego jestem zdolna. Lubię mocne emocje, nieważne czy są negatywne czy pozytywne. Czuję, że żyję.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą