Skolim przejechał na czerwonym świetle autem za PONAD MILION złotych. Uciekał przed natrętnym fanem! (ZDJĘCIA)
Po nocnym koncercie Skolima w Warszawie doszło do potencjalnie niebezpiecznego zdarzenia. Gdy artysta opuszczał klub, jeden z fanów dogonił jego samochód, co spowodowało, że artysta disco polo przejechał przez ulicę na czerwonym świetle. Mamy zdjęcia.
Ostatnie miesiące to złoty czas w karierze Skolima. Dzięki hitom takim jak "Wyglądasz idealnie" czy "Wejdę, wyjdę" aktor znany z serialu "Barwy szczęścia" wyrósł na jedną z największych i najbardziej zapracowanych gwiazd muzyki disco polo. W ciągu jednego miesiąca potrafi zagrać kilkadziesiąt koncertów, co - rzecz jasna - przekłada się także na jego finanse. Zarobione pieniądze inwestuje m.in. w luksusowe samochody.
Ja od 17. roku życia zacząłem grać w serialach, więc ja tę kasiorkę robiłem zawsze. A czy rozpieszczam? No nie, nie umiem tego ocenić... Mam na przykład 11 samochodów i każdy nimi jeździ u mnie w domu, kto tylko chce
Nie tak dawno wokalista wystąpił w jednym z warszawskich klubów. Przed wejściem czekała na niego grupa fanów. Skolim, chcąc podziękować za wsparcie, zapozował do zdjęć z kilkoma osobami. Ze względów bezpieczeństwa ochrona szybko ograniczyła jednak liczbę kontaktów z nim, co nie powstrzymało jednego z fanów przed dalszym działaniem.
Gdy Skolim odjeżdżał spod klubu luksusowym Mercedesem-Maybachem GLS 600, którego ceny zaczynają się od miliona złotych, jeden z mężczyzn ruszył za pojazdem i dogonił go na skrzyżowaniu ulic Żurawiej i Kruczej. Tam, gdy wokalista zatrzymał się na czerwonym świetle, fan zapukał w szybę samochodu. Nie czekając na dalszy rozwój sytuacji, Skolim ruszył i przejechał przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, po czym skierował się w stronę hotelu.
Myślicie, że miał powody do obaw?
Mercedes-Maybach GLS 600 kosztuje ponad milion złotych.
Fani artysty interesowali się jego autem, gdy ten grał koncert w klubie.
Muzyk nie korzysta z pomocy szofera.
Mężczyzna dogonił Skolima i zapukał w szybę.
Wokalista nie czekał na dalszy rozwój sytuacji i ruszył na czerwonym świetle.
Mężczyzna odszedł, a Skolim odjechał do hotelu.