Sławek Uniatowski wyznał, że na początku kariery klepał biedę. "Przebiedowałem przez 10 lat. Ledwo żyłem"
Sławek Uniatowski, właściciel jednego z najprzyjemniejszych głosów w Polsce, w szczerej rozmowie odsłonił mroczne kulisy swojej kariery. Po udziale w "Idolu" przez 10 lat zbytnio mu się nie przelewało. Muzyk odmawiał nagrywania "tanich hitów", a jego cena wolności wyniosła zaledwie 6000 zł.
Sławek Uniatowski, polski wokalista, autor tekstów, kompozytor i właściciel jednego z najbardziej aksamitnych głosów w Polsce. 41-latek ma dwójkę dzieci i od wielu lat pozostaje singlem, w jednym z wywiadów przyznał, że "nie ma czasu na miłość" . Ostatnio artysta odsłonił drugą stronę swojej kariery. Choć dziś kojarzy się z nienagannym stylem i sukcesem, okazuje się, że jego droga na szczyt była wyjątkowo bolesna i pełna wyrzeczeń.
"Bieda to stan umysłu"? Oto co powiedział Rutkowski: "Jeżeli ktoś sobie zapracuje na biedę, to ją ma"
Sławek Uniatowski nie miał pieniędzy
Sławek Uniatowski niedawno wystąpił w programie "Mówię Wam", gdzie zdradził, że po udziale w 4. edycji "Idola" przez 10 lat żył dosyć skromnie. Wszystko dlatego, że odmawiał nagrywania "tanich hitów" na jedno lato.
Nie poszedłem na żadne ustępstwa, na żadne kompromisy. Wytwórnia mnie forsowała do tego, żebym nagrywał jednosezonowe piosenki. Takie hity z radia na lato. Więc na to się nie zgodziłem, nie poszedłem na kompromis, ale przez to przebiedowałem przez 10 lat. W tym czasie wytwórnia załatwiła mi 3 koncerty: dwa charytatywne, jeden za 2000 zł, za które przetrwałem. Z niczego w zasadzie. Ledwo żyłem
ZOBACZ: Sławek Uniatowski uległ wypadkowi samochodowemu. Na profilu muzyka pojawiło się oświadczenie
Uniatowski zdradził też, jak udało mu się w końcu wyrwać z toksycznej współpracy.
Po 10 latach wytwórnia powiedziała: dobra, oddaj nam nasze pożyczone 6000 zł. I to była moja cena wolności. Było warto ją zapłacić
Artysta postanowił, że wybierze trudniejszą drogę i chyba mu się to opłaciło. Sławek Uniatowski podkreślał, że zawsze chciał zaimponować swoim idolom, takim jak Zbigniew Wodecki czy Stanisław Sojka. Obecnie rusza w nową trasę koncertową.
Spodziewaliście się?