Ślub Filipa i Bianki PRAWIE SIĘ NIE ODBYŁ. Zaradny Chajzer zadzwonił do Klaudii, której mąż ma brata, którego żona załatwiła dokumenty. Nadążacie?

Filip Chajzer i jego młodsza o 21 lat ukochana Bianka, jak zapowiadali, tak zrobili i w zeszłą sobotę w Krakowie wzięli ślub. Dziennikarz i jego świeżo upieczona małżonka w swoim autorskim podcaście opowiedzieli, że o mały włos ceremonia byłaby odwołana. Wszystko przez kuriozalne zamieszanie z dokumentami w Urzędzie Stanu Cywilnego. Ostatecznie ślub został uratowany – dzięki znajomościom Chajzera. Zdziwieni?

Ślub Filipa Chajzera i Bianki o mały włos nie doszedłby do skutkŚlub Filipa Chajzera i Bianki o mały włos nie doszedłby do skutk
Źródło zdjęć: © Pudelek Exclusive, YouTube
Eldorado

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

41-letni Filip Chajzer i jego wybranka, 20-letnia Bianka, parę miesięcy znajomości i wspólnego życia prędko przypieczętowali ślubem. Para pobrała się w Krakowie - ceremonia była kameralna i dość skromna (szczególnie porównując je z wyczynami Oli Nowak i Macieja Mazurka) - na weselu bawili się tylko najbliżsi. Zabrakło niestety ojca panny młodej, który dotarł tylko na ślub. Mama i babcia Bianki nie pojawiły się na wydarzeniu.

Filip Chajzer podkreślił, że to był najważniejszy moment jego życia. Natomiast w podcaście, który prowadzi wspólnie z żoną, wyznał, że tuż przed miał potężne obawy, że do ślubu jednak nie dojdzie.

Znowu to jest historia z pogranicza, jakichś splotów kosmicznych. Załatwione na dzień przed ślubem było wszystko. Co więcej, byliśmy na rocznicy objawień fatimskich w Portugalii, wsiedliśmy do samolotu (...) do Krakowa, akurat kiedy zaczynały się kursy przedmałżeńskie (...). Nie dolecieliśmy. I też pamiętam gigantyczną akcję przekazywania kapłanowi, który prowadził te zajęcia informacji, że nas nie będzie. Nasi przyjaciele zostali wysłani w misję specjalną (...). Musicie wiedzieć, że cała ta procedura przygotowań do ślubu jest niesamowicie rygorystycznie przestrzegana. To nie ma tak, że sobie pójdziesz, nie pójdziesz, napiszesz usprawiedliwienie, nie. Przed ślubem musi być zrobione wszystko. (...) Ostatnie przełożenie wypadło nam na dzień przed ślubem.

- opowiadał z przejęciem. 

WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Tak przysięgali sobie miłość Filip Chajzer i 20-letnia Bianka. Mamy nagranie z kościoła (WIDEO)

Filip Chajzer i Bianka zapomnieli o dokumentach z Urzędu Stanu Cywilnego

Oczywiście - na przełożeniu nauk przedmałżeńskich skończyć się nie mogło. To byłoby za proste. Nie zebrano bowiem wystarczającej grupy chętnych.

Specjalnie dla nas (...) zorganizowali spotkanie z księdzem prywatnie

- dopowiedziała Bianka. 

Okazało się, że aprobata kapłana i jego podpis to jednak nie wszystko. Bianka i Filip potrzebowali bowiem jeszcze dokumentów z Urzędu Stanu Cywilnego, których oczywiście - nie mieli. Dodajmy, że z księdzem spotkali się ok. godziny 17.00, nauki trwały parę godzin.

No i te panie z urzędu stanu cywilnego właśnie prawdopodobnie zamykały swoje laptopy, szły do domu. (...) Wchodzimy do proboszcza, a proboszcz mówi: dobrze, dziękuję, to się zgadza, to teraz jeszcze te dokumenty z urzędu stanu cywilnego. A my w tym momencie na siebie: przepraszam bardzo, co? Bianeczko, skarbie? Bianeczko, czy ty słyszałaś o jakichś dokumentach z urzędu stanu cywilnego?

- opowiadał Filip. 

Przyszli małżonkowie oczywiście wymaganych papierów nie mieli.

Ksiądz wtedy powiedział jedno zdanie. Ślub się nie odbędzie. Mi odeszły wody. Odeszły mi wody po prostu. Ja zemdlałem. Był jeden wytrych na to formalny, zgodnie z którym ślub mógł się odbyć. To znaczy, mógł to być ślub tylko i wyłącznie wyznaniowy. (...) To był nasz ewentualny ratunek, ale okazało się, że chwytamy się brzytwy w wodzie, dlatego że zgody na takie rozdzielenie, może udzielić tylko i wyłącznie ze specjalnych powodów biskup. Co się okazało po telefonie do kurii? Że biskupa nie ma. I biskupa nie będzie. (...) Ksiądz mówi. Jest tylko jedna, jedyna ewentualność, że oni dla was otworzą ten urząd. (...) I teraz zaczyna się magia Krakowa

- rozpalił się Filip Chajzer. 

Filip Chajzer wykorzystał swoje znajomości, żeby zdobyć dokumenty z urzędu

Dziennikarz zaczął od wyjaśnienia, że w Krakowie każdy zna każdego. Zaczął snuć historię o Michale, który pomógł mu z otwarciem kebaba. Michał przypomniał mu o Klaudii, która prowadzi warzywniak. Filip powiedział – oczywiście, że pamięta Klaudię (kupował od niej warzywa do tego kebaba). Co się okazało?

Że Klaudia ma - miała - tatę radnego. Filip zadzwonił do niej, żeby poprosić o pomoc, ale kobieta poinformowała go, że cóż, tata pewnie by pomógł, ale niestety nie żyje. Klaudia nie zostawiła jednak biednego Filipa w opresji i wykorzystała własne koneksje. Powiedziała Chajzerowi, że brat jej męża ma żonę - panią Irenę. A Irena pracuje gdzie - właśnie w Urzędzie Stanu Cywilnego. Dalej: krótka piłka.

Pani Irena pracuje w urzędzie i wydaje akurat te dokumenty. Pani Irena dzwoni do pani naczelnik. Pani naczelnik decyduje.

- relacjonował rozradowany Chajzer.

Dokumenty udało się uzyskać. Bianka i Filip wzięli ślub. Myślicie, że gdyby nie rozpoznawalność Chajzera, to przedsięwzięcie by się udało?

Filip Chajzer i Bianka
Filip Chajzer i Bianka © Pudelek Exclusive
Filip Chajzer i Bianka
Filip Chajzer i Bianka © YouTube
Bianka Chajzer
Bianka Chajzer © YouTube
Filip Chajzer
Filip Chajzer © YouTube
Filip Chajzer
Filip Chajzer © YouTube
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą