Stanek jedzie na święta do Aten: "Przyjemne, niedrogie miejsce. Zabieram siostrzenicę"
"Odliczam dni do wyjazdu jak w więzieniu. Jestem bardzo rodzinny, ale mniej świąteczny". Zazdrościcie?
"Odliczam dni do wyjazdu jak w więzieniu. Jestem bardzo rodzinny, ale mniej świąteczny". Zazdrościcie?