Stęskniona za hiszpańską ziemią Anna Lewandowska zameldowała się w Barcelonie: "NIE MA JAK W DOMU" (ZDJĘCIA)
W życiu Anny Lewandowskiej na próżno szukać nudy. Choć w jej codziennym grafiku nie brakuje amerykańskich akcentów, trenerka nie ukrywa, że to Katalonia skradła jej serce. Zaledwie chwilę po tym, jak błyszczała na pokazie Magdy Butrym w Nowym Jorku, wsiadła do samolotu i zameldowała się w Barcelonie.
Stęskniona za hiszpańską ziemią Anna Lewandowska zameldowała się w Barcelonie: "NIE MA JAK W DOMU" (ZDJĘCIA)
Anna Lewandowska doskonale wie, jak utrzymać tempo. Trenerka i bizneswoman regularnie kursuje między kontynentami, relacjonując swoje barwne życie w mediach społecznościowych. Zaledwie chwilę po odwiedzinach w Nowym Jorku i podziwianiu nowej kolekcji Magdy Butrym, żona Roberta Lewandowskiego spakowała walizki i przyleciała do Europy. Na pierwszy ogień poszła Barcelona, która szybko pokazała internautom, gdzie Anna czuje się najbardziej "u siebie".
ZOBACZ TAKŻE: Autorka książki o Annie Lewandowskiej mówi, jaka trenerka jest naprawdę: "Ma silną potrzebę kontroli, jest CONTROL FREAKIEM"
Obecność w Katalonii nie mogła obyć się bez odwiedzin w jej autorskim projekcie, czyli Edan Studios. Ania nie ukrywała radości ze spotkania z zespołem. Uchyliła także rąbka tajemnicy, prezentując fragment swojego hiszpańskiego gniazdka. Na zdjęciu możemy podziwiać przytulny, wykończony w naturalnych tonacjach salon.
Nie ma jak w domu – napisała.
Wypoczynek i sprawy biznesowe to jednak nie wszystko. Prawdziwym hitem okazał się wielki reunion z przyjaciółkami z czasów regularnego mieszkania w Hiszpanii. Ania spędziła czas w gronie partnerek piłkarzy FC Barcelony. Na wspólnych kadrach ze spaceru i klimatycznej restauracji pojawiły się m.in. Mikky Kiemeney, ukochana Frenkiego de Jonga czy Katrine Friis Christensen, wybranka Andreasa Christensena.
Widać, że powroty do Barcelony ewidentnie służą Ani?