Susan Boyle 15 lat temu ZROBIŁA FURORĘ w brytyjskim "Mam talent!". Co dziś u niej słychać? (ZDJĘCIA)
O Susan Boyle świat usłyszał w 2009 roku, gdy 47-latka ze Szkocji pojawiła się na scenie w brytyjskiej edycji "Mam talent!". Jej wykonanie "I Dreamed a Dream" z musicalu "Nędznicy" zapewniło jej światową sławę i kontrakty płytowe. Co dziś słychać u gwiazdy talent show?
Susan Boyle miała 47 lat, kiedy pojawiła się na castingu do "Mam talent!". Szkotka na początku nie wzbudziła entuzjazmu ani wśród publiczności, ani jurorów. Skromna, nieumalowana, w znoszonych ubraniach, nie pasowała do wizerunku typowej gwiazdy. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy tylko zaczęła śpiewać. Boyle na przesłuchaniu wykonała kultowe "I Dreamed a Dream" z musicalu "Nędznicy". Wystarczyło kilkadziesiąt sekund, by sala zamilkła, a chwilę później wybuchła owacjami. Występ błyskawicznie stał się viralem.
Życie 64-letniej dziś Susan uległo odtąd wielkiej zmianie, a ona sama stała się inspiracją dla ludzi na całym świecie. Choć nie wygrała programu (zajęła drugie miejsce), jej kariera eksplodowała. Już w 2009 roku wydała debiutancki album "I Dreamed a Dream", który stał się jednym z najlepiej sprzedających się wydawnictw roku. W kolejnych latach artystka regularnie wydawała nowe płyty i koncertowała, a jej popularność przełożyła się także na ogromne zarobki. Szacuje się, że sprzedała ponad 25 milionów płyt, a jej majątek opiewa na ponad 20 milionów funtów.
Susan Boyle zniknęła z mediów z powodu problemów zdrowotnych
Z czasem medialny szum wokół wokalistki nieco ucichł. Jak podają media, artystka zaczęła rzadziej pojawiać się publicznie, częściowo ze względu na problemy zdrowotne. Boyle zmagała się m.in. z cukrzycą typu 2, a w 2022 roku przeszła udar, który zmusił ją do ograniczenia aktywności zawodowej. Powrót do formy nie był łatwy, ale gwiazda nie poddała się.
Myślałam, że już nie wrócę na scenę, ale udało mi się
Susan Boyle wciąż jest aktywną artystką
W ostatnich latach Susan Boyle co jakiś czas przypomina o sobie fanom - najczęściej przy okazji gal i wydarzeń branżowych. W 2025 roku artystka zaskoczyła fanów nową fryzurą i eleganckim stylem - fani stwierdzili, że była wręcz "nie do poznania".
Jej sporadyczne pojawianie się na czerwonym dywanie natychmiast wywołuje falę komentarzy. Internauci niezmiennie podkreślają, że niezależnie od upływu lat jej historia pozostaje jedną z najbardziej poruszających w historii talent show. Artystka dość aktywnie prowadzi social media - dzięki Instagramowi możemy się dowiedzieć, że, jak na prawdziwą Brytyjkę przystało, wybrała się na koncert Oasis. Spotkał ją też zaszczyt spotkania z sir Eltonem Johnem, a także pochwaliła się fotką z młodszymi przedstawicielami brytyjskiej sceny - Samem Fenderem i Lewisem Capaldim. Susan Boyle ewidentnie korzysta z życia - na Instagramie relacjonowała wycieczkę do Włoch czy turniej Wimbledonu, na którym trzymała kciuki za Igę Świątek.
Zobacz: Monika Dryl jako... Susan Boyle!
Tego nie było w bingo na 2025 r. Susan Boyle zaśpiewała "Sto lat" dla Timothée Chalameta
Jeszcze zanim aktor podpadł fanom opery i teatru, mogło się wydawać, że ma naprawdę sporą wrażliwość. W jednym z wywiadów Timothée Chalamet został zapytany o wybitną postać z Wielkiej Brytanii i... wskazał Susan Boyle.
Ona marzyła odważniej niż ktokolwiek z nas. Kogo to nie poruszyło? Pamiętam to, jakby to było wczoraj. To były właściwie początki YouTube’a, wiesz
Artystka podziękowała za takie wyróżnienie, a ledwie dwa tygodnie później w porozumieniu ze studiem A24 odpowiedzialnym za produkcję filmu "Wielki Marty"... śpiewała urodzinową serenadę dla Timothée Chalameta. Niezły crossover? Nie pozostaje nic innego, jak życzyć Susan Boyle kolejnych szalonych i nieoczekiwanych zwrotów w jej życiu!
Susan Boyle rok po swoim triumfie w Wielkiej Brytanii została zaproszona do niemieckiego "Mam talent!" jako specjalna gościni.