Świadek zamachu w Berlinie: "Ciężarówka po prostu przejechała po ludziach"

Zginęło 12 osób, 48 jest rannych. Ciężarówka na polskich rejestracjach wjechała w tłum ludzi na jarmarku. Kierowcą miał być pakistański lub afgański uchodźca.

Do 12 wzrosła liczba ofiar tragicznego zdarzenia w Berlinie, gdzie ciężarówka na polskich numerach rejestracyjnych wjechała w tłum ludzi na terenie jarmarku świątecznego. Berlińska policja potwierdziła, że jej polski kierowca jest jedną z ofiar. Prawdopodobnie pojazd został skradziony w stolicy Niemiec. Jedna osoba została aresztowana.

Do zdarzenia doszło około 20 w popularnej wśród turystów, handlowej części Berlina zachodniego. Ciężarówka wjechała w tłum przechodniów, raniąc blisko 50 osób i zabijając 12. Dwunasta ofiara to polski obywatel, który był pracownikiem firmy, do której należała ciężarówka. Jego ciało znaleziono na siedzeniu pasażera.
Policja bada wątek ewentualnej kradzieży pojazdu w celu przeprowadzenia zamachu terrorystycznego. Wiadomo, że prowadzący go w chwili tragedii mężczyzna, natychmiast po zdarzeniu zaczął uciekać. Policji udało się go jednak zatrzymać. Agencja DPA podaje nieoficjalnie, że to pakistański lub afgański uchodźca, który przybył do Niemiec w lutym tego roku.

Tak tragiczne zdarzenia relacjonuje świadek:

Ciężarówka po prostu przejechała po ludziach. Widziałem, jak nadjeżdża, a potem kierowca uciekł. Potem usłyszałem strzały. Po dwóch minutach przyjechała policja.


WIDEO


Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: Associated Press/x-news

STORYFUL/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą