Przypomnijmy, że uczucie między Sylwią Bombą a Grzegorzem Collinsem wybuchło niemal od pierwszego wejrzenia na planie programu "Nasi w mundurach". Związek rozwijał się w ekspresowym tempie - zakochani szybko podjęli decyzję o wspólnym zamieszkaniu, a przedsiębiorca natychmiast złapał wyjątkowo ciepły i bliski kontakt z 7-letnią córką celebrytki, Tosią.
WIDEOBomba i Collins rozpływają się na temat swojego związku! Mówią o kontakcie z eks Grzegorza
Mimo że wspólna codzienność i gorące uczucie nie przetrwały próby czasu, ekspartnerzy nie zamierzają palić za sobą mostów. Utrzymują stały kontakt nie tylko ze względu na niedawne zobowiązania reklamowe, ale przede wszystkim z uwagi na dobro dziewczynki. Dla Sylwii Bomby kluczowe było zapewnienie Tosi poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji w nowej sytuacji. Jak się okazuje, 7-letnia Tosia wykazała się niezwykłą dojrzałością oraz zrozumieniem, co znacznie ułatwiło im przejście przez ten trudny moment.
ZOBACZ: Sylwia Bomba wraca do tematu ROZSTANIA z Collinsem. "To była bardzo dobra, DOJRZAŁA decyzja"
Sylwia Bomba o relacjach z Collinsem po rozstaniu: "Ja osobiście czuję się fantastycznie"
O tym, jak w praktyce wyglądają obecnie relacje dawnych zakochanych, Sylwia Bomba postanowiła opowiedzieć w rozmowie z reporterką portalu Party. Powiedziała szczerze, czy ich kontakty są naprawdę przyjacielskie, czy może ograniczyły się wyłącznie do relacji Grzegorza z Tosią. Wymownie dodała, że "któraś ze stron jest mniej zadowolona". Bomba nie ukrywa przy tym, że cieszy się, że podjęli taką a nie inną decyzję.
Mamy bardzo pozytywne stosunki. Oczywiście. No wiesz, rozstaliśmy się, więc któraś ze stron jest mniej zadowolona. Ja osobiście muszę ci powiedzieć, że czuję się fantastycznie. Naprawdę czuję się wspaniale. Bardzo się cieszę, że ta decyzja się jakby zrealizowała i ziściła
Celebrytka zaznaczyła również, że definitywny koniec relacji nie był impulsem ani efektem jednej awantury, lecz przemyślanym procesem.
Oczywiście to nie była decyzja jednego dnia i to nie była decyzja jednej kłótni. To już był proces, więc ja też byłam w stanie się do tego przyzwyczaić, podobnie jak Tosia
Choć sytuacja między nimi jest dojrzała, celebrytka nie ukrywa, że nie zamierza udawać wielkiej przyjaźni na siłę i spędzać z byłym ukochanym każdego wolnego popołudnia.
Jednak główny ciężar naszej relacji z Gregiem spada na ich relację z Tosią. Wiesz, to nie jest tak, że spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu i chodzimy razem na kawę na miasto. Nie mamy na to czasu i też nie po to się rozstawaliśmy. Natomiast mamy bardzo pozytywne stosunki. Absolutnie nie wypowiadamy się o sobie źle. Mamy ogromny szacunek do tego, co było. Ja bardzo dziękuję Grześkowi za fajne dwa i pół roku. Nikt inny nigdy nie umiał mnie tak rozśmieszyć jak Grzesiu
Dojrzałe podejście?