Sylwia Bomba tłumaczy, jak przekazała córce wiadomość o ROZSTANIU z Collinsem: "Niesamowicie mnie zaskoczyła"

Sylwia Bomba w nowym wywiadzie ujawniła kulisy rozstania z Grzegorzem Collinsem. Celebrytka musiała wyjaśnić nową sytuację córce, która stworzyła z jej byłym już partnerem bliską więź. Jak przyznała, potrzebowała do tego aż trzech miesięcy. Reakcja dziewczynki wprawiła ją w osłupienie.

Sylwia Bomba cierpliwie powiedziała córce o rozstaniuCórka Sylwii Bomby dzielnie zniosła jej rozstanie z Grzegorzem Collinsem
Źródło zdjęć: © Instagram
Kamil Kozłowski

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Sylwia Bomba przez ostatnie trzy lata układała sobie życie u boku poznanego na planie programu "Nasi w mundurach" Grzegorza Collinsa. Związek rozwijał się błyskawicznie - para niemal natychmiast zamieszkała razem, a przedsiębiorca nawiązał wyjątkowo bliską relację z córką partnerki. Uczucie nie przetrwało próby czasu, lecz pomimo tego ekspartnerzy wciąż utrzymują ze sobą kontakt.

Pielęgnowanie ich relacji wynika nie tylko z ostatnich wspólnych zobowiązań reklamowych, ale przede wszystkim z chęci zapewnienia siedmioletniej Tosi poczucia stabilizacji. Bomba była zobowiązana wyjaśnić córce ich nową sytuację życiową, a co za tym idzie wyprowadzkę Collinsa z domu. Okazuje się, że dziewczynka przyjęła tę wiadomość z pełnym zrozumieniem i niespotykaną jak na jej wiek dojrzałością.


WIDEO
Sylwia Bomba zarabia na dziecku?! Mocna odpowiedź na słowa Korwin Piotrowskiej


Sylwia Bomba nie chciała fundować córce terapii szokowej. Tak Tosia zareagowała na rozstanie

Gwiazda programu "Gogglebox" przy okazji udziału w konferencji ramówkowej TVN-u udzieliła wywiadu portalowi Kozaczek.pl. Otworzyła się na temat tego, jak o zmianach w domowym życiu poinformowała siedmioletnią pociechę. Proces ten wymagał od niej niezwykłej delikatności.

Tosia jest bardzo mądrą dziewczynką. Ja ją na to przygotowywałam. Wstępnie budowałam narrację, rozmawiałam z nią na początku teoretycznie, potem zaczęłam mówić jej już bardziej konkretne informacje i powiem, że ona mnie niesamowicie zaskoczyła.

Sylwia Bomba dała do zrozumienia, że nie spodziewała się po córce takiej reakcji. Podkreśliła zarazem, że kluczowe było dla niej zrzucenie presji z barków dziecka.

Powiedziała, że ona to rozumie, że "jasne, mamusiu, nie ma sprawy, ja i tak będę miała Grega, będzie przyjeżdżał do mnie i się ze mną bawił, a najważniejsze, żebyś ty była szczęśliwa", więc dojrzałość mojej 7-letniej córki w całej tej sytuacji zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Nie chciałam absolutnie, żeby ona poczuła jakikolwiek ciężar, jakąś odpowiedzialność, no i to był proces. Myślę, że to trwało jakieś trzy miesiące, kiedy ja ją do tego przygotowywałam. Jest naprawdę bardzo dobrze, a poza tym to jest takie wspaniałe, szczęśliwe dziecko.

39-latka przypomniała przy okazji, że mała Tosia obecnie przygotowuje się do swojego debiutu na wielkim ekranie. Myślicie, że rośnie nowa nadzieja polskiego kina?

Grzegorz Collins z córką Sylwii Bomby
Grzegorz Collins z córką Sylwii Bomby © Instagram
Sylwia Bomba z córką i Grzegorz Collins
Sylwia Bomba z córką i Grzegorz Collins © KAPiF
Sylwia Bomba z córką
Sylwia Bomba z córką © KAPiF
Grzegorz Collins i Sylwia Bomba
Grzegorz Collins i Sylwia Bomba © AKPA | Marcin Gadomski
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą